Służby zostały zaalarmowane przez jedną z sąsiadek, którą zaniepokoił specyficzny zapach wydobywający się z lokalu. Na miejsce natychmiast zadysponowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.
Siłowe wejście do lokalu i tragiczne odkrycie
Ponieważ nikt nie odpowiadał na pukanie, a dostanie się do środka w inny sposób było niemożliwe, strażacy podjęli decyzję o siłowym otwarciu drzwi.
Ja informuje tarnowska.tv, po wejściu do mieszkania ratownicy natrafili na zwłoki dwóch osób. Z ustaleń sąsiadów wynika, że zmarli to najprawdopodobniej starsza kobieta oraz jej około 40–50-letni syn. Stan ciał jednoznacznie wskazywał na to, że do zgonu doszło już jakiś czas temu.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Mieszkanie zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy tarnowskiej policji, którzy pod nadzorem prokuratora rozpoczęli szczegółowe oględziny i zabezpieczanie śladów. Na wstępnym etapie postepowania wykluczyli udział osób trzecich.
Komentarze (0)