Reklama

Powrót Królowej

Opublikowano:
Autor:

Powrót Królowej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ziemia mielecka, kojarzona głównie z przemysłem i innowacyjnością, skrywa także niezwykłe skarby kultury i historii narodu polskiego.

W niewielkiej, choć liczącej sobie już ponad 700 lat, wsi Chorzelów, położonej kilka kilometrów na północ od Mielca, znajduje się sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin. Łaskami słynący obraz Świętej Rodziny, którego centralną postacią jest Madonna z Dzieciątkiem, tytułowana także Panią Ziemi Mieleckiej, przeszedł niezwykłe koleje losu.

Kontrowersje i wątpliwości
Już sam charakter obrazu budzi kontrowersje i wątpliwości. Przez niektórych jest on nazywany kopią obrazu dzikowskiego, z czym jednak trudno się zgodzić. Rzeczywiście, patrząc na wizerunek można zauważyć podobieństwo z obrazem dzikowskim, z pewnością nie jest to jednak kopia. Różny jest styl, rozmieszczenie postaci, kolorystyka obrazu. Najbardziej zaś wyróżniającym i specyficznym elementem chorzelowskiego obrazu jest umieszczona w jego dolnej części inskrypcja w języku  polskim o treści: „Dzikim ptakom i zwierzom Bóg pokarmy daje. Dla dzikich się grzeszników Sam pokarmem staje. Tak Świętego Bankietu w Dzikowskim Obrazie Józef pilnuje z Panną niepodległą skazie”. Widzimy zatem, że nieznany autor inspirował się obrazem dzikowskim, nie stworzył jednak wiernej kopii, ale nowe dzieło, o niezwykle bogatej wymowie teologicznej. Obraz przedstawia Świętą Rodzinę w czasie ucieczki do Egiptu. Maryja trzyma na ręku Dzieciątko Jezus, które podaje Matce białą i czerwoną różę. Na stole na pierwszym planie obrazu znajdują się symbole eucharystyczne (kłosy, winogrona) oraz ptaki, symbolizujące troskę Boga o wszelkie stworzenie. Św. Józef znajduje się na drugim planie, nieco z boku. Uosabia takie cnoty jak pokora, cichość, prostota serca.

Legenda obrazu
Obraz w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach zniknął z kościoła. Starsi mieszkańcy opowiadają, że został zabrany i ukryty przez pobożną rodzinę, niestety, dokumenty milczą na ten temat. Królowa pozostała na wygnaniu aż do 1975 roku. Nie opuścili jej jednak wierni czciciele. Istnieją liczne historyczne świadectwa cudów, wyproszonych przed obrazem Królowej Rodzin, ukrytym w niepozornej, drewnianej, przydrożnej kaplicy.

W 1975 roku urząd proboszcza chorzelowskiej parafii objął ksiądz Jerzy Grabiec. On to właśnie odnalazł obraz i polecił odnowić i przenieść do kościoła. Znamienna jest data tego wydarzenia: ksiądz odkrył obraz 11 listopada 1975 roku, a więc w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Obraz był bardzo zniszczony, silnie zabrudzony, porozdzierany, dlatego prace konserwatorskie trwały długo. Trzy lata później, w 1978 roku, 8 września, to jest w święto Narodzenia Najświętszej Marii Panny, Królowa Rodzin powróciła na swój tron w chorzelowskiej świątyni. Aktu uroczystej intronizacji dokonał ordynariusz tarnowski bp. Jerzy Ablewicz w asyście 65 kapłanów. On też jako pierwszy nazwał Matkę Boską Chorzelowską Panią Ziemi Mieleckiej, oddając Mielec i okolice pod Jej matczyną opiekę.

Więcej w 38 numerze Korso

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE