Reklama

Reklama

Potężny radar nad Podkarpaciem. Mieszkańcy nie są zachwyceni

Opublikowano: ndz, 13 wrz 2020 19:06
Autor:

Potężny radar nad Podkarpaciem. Mieszkańcy nie są zachwyceni - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Szefostwo NATO zdecydowało, że nad województwem podkarpackim na aerostacie czyli potężnym balonie zawiśnie radar, który ma strzec granic Polski i Unii Europejskiej. Baza będzie zlokalizowana w Kurzynie Wielkiej w przysiółku Zarowie, w gminie Ulanów, w powiecie niżańskim. Mieszkańcy nie są zachwyceni tym pomysłem, choć zdecydowali się na jego poparcie.

Wzmocnienie ochrony wschodnich granic Polski to istotna kwestia dla polskiej armii, ale także i wojsk całego NATO. Właśnie dlatego aerostat zawiśnie około 4 kilometry ponad gminą Ulanów w województwie podkarpackim. Z ziemią byłby połączony specjalną liną, którą przesyłane byłoby zasilanie i odbierane sygnały.

Statek powietrzny będzie obserwował obszar o promieniu setek kilometrów i dostarczał informacji na temat nisko przemieszczających się dronów lub samolotów, które mogą wlecieć w polską strefę powietrzną. System będzie również zdolny do identyfikowania wszystkich pojazdów latających, również małych prywatnych dronów.

CZYTAJ TAKŻE>>>Zespół Szkół w Jaślanach zamknięty. Przechodzi w tryb zdalny

Baza aerostatu będzie  na terenie posterunku 3. Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego w Kurzynie Wielkiej gmina Ulanów.  Przy obsłudze radaru pracowałoby 80 wojskowych plus firma ochroniarska i porządkowa.  Byłby to pierwszy radar na aerostacie w Polsce i w Europie.

 Mieszkańcy gminy Ulanów mają jednak obawy, czy jest to do końca bezpieczne. Właśnie dlatego 8 września  doszło do spotkania lokalnych władz samorządowych, przedstawicieli  wojska oraz samych mieszkańców. Ludzie pytali o szkodliwe promieniowanie, ewentualne wypadki jak pęknięcie balonu, zakłócenia w odbiorze telewizji.

Wojskowi zapewnili, że technologia jest bezpieczna, a do tej pory nie było żadnych przypadków kiedy aerostat spadłby na ziemię w wyniku pęknięcia. Jednocześnie przyznali, że stuprocentowej gwarancji, że nie dojdzie do jakichś zdarzeń jak zerwanie się balonu z uwięzi czy przestrzelenie go, nikt dać nie może.  Wtedy można go  jednak   bezpiecznie sprowadzić  na ziemię.Jeśli chodzi o promieniowanie to  wyjaśnili, że pod radarem jest „martwy stożek” o podstawie 40 kilometrów, w którym ono nie występuje.  

W wyniku głosowania  20 mieszkańców Kurzyny Wielskiej wyraziło zgodę na zainstalowanie radaru na aerostacie, 7 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.

Baza aerostatu miałby mieścić się na działce o powierzchni 200 na 300 metrów,  a wojsko chce kupić dodatkowo   teren około 14 hektarów z przeznaczeniem na niezbędne instalacje. Całość ma być gotowa pod koniec 2025 roku.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -1

    Braciszek

    40 km podstawy martwego stożka, a potem co? Kilka kilometrów lasu i już Mielec. Poza stożkiem martwym, a więc z jakim natężeniem promieniowania? Czy Władze miasta Mielca nie powinny zainteresować się wpływem radaru na miasto?

    • rok temu | ocena +0 / -0

      Pozzy

      Co za głupoty piszesz?!! Jakie kilka kilometrów?!! Coś Cię chyba zamroczyło!!! Spójrz na mapę, gdzie Mielec, a gdzie Kurzyna Wielka!!!