Czek turystyczny
Program przygotowywany przez rząd zakłada, że specjalne czeki trafią do obywateli Polski. Będzie można je wykorzystać np. na opłacenie noclegu w województwach: lubelskim, podkarpackim, podlaskim oraz warmińsko-mazurskim, ale nie przez cały rok. Planowane jest, że możliwość skorzystania z czeku zostanie ograniczona jedynie do sezonu jesiennego i zimowego, gdy obłożenie jest niewielkie. Ma to stymulować turystykę i sprawić, że odwiedzający z całego kraju chętniej będą przyjeżdżać do tych regionów i tam spędzać swoje urlopy czy weekendy. Na ten cel przeznaczonych ma być łącznie 10 mln zł. Jednocześnie bon ma być związany z turystyką szkolną, senioralną i rodzinną.
Podwajanie
Program zaplanowano w ten sposób, że samorządy województw mają przygotować środki, które chcą przeznaczyć na czek turystyczny, zaś Ministerstwo Sportu i Turystyki je podwoi. Podczas ostatnich obrad Sejmiku Województwa Podkarpackiego zabezpieczono na ten cel 1,5 mln zł. Łącznie daje to 3 mln zł.
Jego głównym celem jest pobudzenie ruchu turystycznego oraz ograniczenie negatywnych skutków gospodarczych i wizerunkowych wynikających z bliskości konfliktu w Ukrainie. Samorząd czeka teraz na publikację regulaminu konkursowego przez ministerstwo. To od niego zależeć będą szczegóły programu, w tym wysokość wsparcia i lista podmiotów, które będą mogły realizować czeki.
- czytamy na stronie Urzędu Marszałkowskiego.
Czy turystyka zwolniła?
Podkarpacka Regionalna Organizacja Turystyczna brała udział w marcowych konsultacjach projektu z marszałkiem Władysławem Ortylem.
„Na początku wojny w Ukrainie faktycznie zauważalny był znaczący spadek zainteresowania naszym regionem wśród turystów. Obecnie sytuacja wydaje się być bardziej stabilna. Niemniej bliskie sąsiedztwo terenów objętych wojną nadal budzi niepokój wśród części odwiedzających i wpływa na decyzję o przyjeździe.
- mówi Izabela Dziubek z PROT dla Korso.
Warto pamiętać, że wojna w Ukrainie zbiegła się w czasie z końcem pandemii, dlatego wiele osób wróciło do podróżowania właśnie po jej wybuchu. Z danych możemy zatem wnioskować raczej duży wzrost w stosunku do kilku poprzednich lat, jednak - jak czytamy w jednym z raportów przygotowanych dla Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej:
„Skutki trwającej wojny w Ukrainie - w ocenie beneficjentów wojna przekłada się na spadek poczucia bezpieczeństwa, co z kolei skutkuje zarówno migracjami wewnętrznymi (...), jak i mniejszą liczbą turystów na wschodzie kraju”.
Bez względu na przyczyny zastrzyk pieniędzy dla naszego regionu na pewno się przyda, zwłaszcza poza tzw. wysokim sezonem. Czekamy na opublikowanie szczegółów programu i warunków naboru.
Komentarze (0)