reklama

Pieniędzy na mielecki sport jest za mało? Kowalik: "Mielec stać"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pieniędzy na mielecki sport jest za mało? Kowalik: "Mielec stać" - Zdjęcie główne
Autor: korso | Opis: Prezes zabrał głos podczas sesji

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPo awansie do superligi mieleccy szczypiorniści nie otrzymali wyższego finansowania z budżetu miasta. Prezes Roman Kowalik uważa to za poważny błąd.
reklama

"Nasz budżet nie wzrósł" 

W niemal sześciominutowym przemówieniu pod koniec sesji prezes Handball Stali Mielec zwrócił się do prezydenta i radnych z apelem o przemyślenie strategii finansowej oraz przeznaczenie większych kwot na mielecki sport. Szczególnie chodzi tutaj o piłkę ręczną, która po powrocie do Orlen Superligi nie otrzymała dodatkowych funduszy, a pozostają one na poziomie, na którym były gdy drużyna grała w niższej lidze. Finansowanie piłki nożnej jest większe, ze względu na to, że cieszy się ona większym zainteresowaniem kibiców. 

reklama

„Problemy są po to, by je rozwiązywać”

– Moja prośba jest taka, by na najbliższej sesji czy na Komisji Sportu usiąść i porozmawiać, żeby do tego sportu tu, w Mielcu, dołożyć trochę pieniędzy (...), żeby ten sport w Mielcu uszanować, bo Mielec stoi sportem

– mówił Roman Kowalik.

Prezes Handball Stali Mielec przypomniał, że jego drużyna trenuje na hali MOSiR i niejednokrotnie nie jest w stanie na bieżąco regulować należności ze względu na sytuację finansową. Zwrócił się także z wdzięcznością do prezesa Cyganowskiego, który mimo zaległości pozwala na korzystanie z obiektu.

reklama

– My nie mamy utrzymanego budżetu, który mieliśmy do tej pory, tylko mamy jeszcze mniejszy budżet. Dołożono nam w „celówce”, są stypendia sportowe, jest promocja Gminy Miejskiej Mielec. „Celówka” na dzień dzisiejszy jest, a za rok czy dwa może jej nie być. Ja, jako przedsiębiorca, gdybym wiedział, że Gmina Miejska nie podniesie nam budżetu, może nie podejmowałbym kroku, by awansować do ekstraklasy

– mówi Kowalik i dodaje, apelując o wcześniejsze planowanie budżetu na sport:

– Wiadomo, że każdy planuje jak w biznesie: czy mnie stać na przykład zainwestować w zatrudnienie danego zawodnika? (...) Piłka ręczna wiadomo, że będzie w ekstraklasie, bo nie awansowaliśmy trzema, sześcioma czy dziewięcioma punktami, ale mieliśmy przewagę 26 punktów na siedem czy osiem kolejek przed zakończeniem.

reklama

Przypomniał, że gdy jego drużyna spadła do niższej ligi, jej finansowanie zostało zmniejszone. Gdy wróciła do superligi, pieniądze nie wzrosły.

Sport jednoczy, a Mielec stać

Prezes wskazał, że sport – obok przemysłu – jest wizytówką miasta i jednoczy mieszkańców, dlatego pieniądze na ten cel powinny się znaleźć. W jego ocenie dołożenie 500 tys. zł na wszystkie dyscypliny sportowe w mieście nie powinno stanowić dużego problemu. Tymczasem od lat kwota przeznaczana na sport wynosi 5,5 mln zł i nie ma widoków na jej zwiększenie.

Zwrócił także uwagę na rosnącą liczbę młodzieży, która – zainspirowana sukcesami mieleckich sportowców – chce rozwijać swoje umiejętności. Podkreślił również, że w mieście rosną podatki, czego – jego zdaniem – nie widać w budżecie przeznaczanym na sport. Dodał, że większe wsparcie ze strony miasta mogłoby pozytywnie wpłynąć także na decyzje sponsorów, którzy widząc zaangażowanie miasta, także będą chętnie wspierać drużyny.

reklama

Zapiszmy ten pomysł... 

Postulaty prezesa poparł radny Bogdan Bieniek, wskazując, że wyższa liga to więcej wysiłku, ale także więcej radości dla kibiców. Swoje zdanie przedstawił również przewodniczący Rady. Marian Kokoszka zwrócił się do prezesa Kowalika, przypominając, że piłka ręczna otrzymała wszystkie środki z funduszu stypendialnego, które nie zostały rozdysponowane w innych obszarach.

– Nie chcę przez to powiedzieć, żeby nie robić nic i nie wspierać tutaj piłki ręcznej, która promuje miasto (...) natomiast budżet mamy taki, jaki mamy, i w tej chwili wykorzystaliśmy go do maksimum.

Dodał, że być może w kolejnych kwartałach uda się wygospodarować więcej środków, jednak potrzebna jest także akcja zachęcająca mieleckich przedsiębiorców do sponsorowania sportu. Wskazał również na konieczność dofinansowania innych dziedzin, jak choćby mieleckich modelarzy, którzy są mistrzami świata.

Prezes Kowalik żartobliwie podsumował, że gdyby wygrał w Euro Jackpot, wszystkie pieniądze przeznaczyłby na mielecki sport.

Następnie głos zabrał prezydent Mielca, porównując wydatki miasta na sport z innymi jednostkami samorządowymi i wskazując, że Mielec przeznacza na ten cel rekordową sumę 1 160 000 zł, podczas gdy powiat mielecki robi to w kwocie 70 000 zł. Po sesji prezydent powiedział Korso:

Mamy wybitne osiągnięcia. Nie ma wielu miast tej wielkości, które mogłyby się poszczycić takimi wynikami. Rzeczywiście, to co powiedział pan prezes piłki ręcznej – z tym się zgadzam – mogłoby być tych środków więcej. Natomiast budżet zawsze jest ograniczony i nie da się go rozciągać jak gumę. Co do podziału, to sam nie wiem, czy równo znaczy sprawiedliwie, ale nikt nie zaproponował innego rozwiązania. Takie spotkanie z prezesami trzech największych klubów miało miejsce i o tym rozmawiamy.

Prezydent dodał, że obecny podział dotyczy dwóch klubów halowych, ponieważ piłka nożna dysponuje bez porównania większymi środkami na reklamę oraz znacznie większą liczbą kibiców niż inne dyscypliny. 

Dyskusja wokół finansowania mieleckiego sportu pokazała wyraźną różnicę zdań między prezesem mieleckiego klubu a władzami miasta. Choć wszyscy podkreślają znaczenie sportu dla wizerunku i integracji mieszkańców, kluczowe pozostaje pytanie, czy w budżecie znajdą się dodatkowe środki na jego dalszy rozwój.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo