Śledczy odtworzyli krok po kroku przebieg dramatycznych wydarzeń z 18 sierpnia 2025 roku. To, co zaczęło się od rodzinnej awantury, zakończyło się największą tragedią drogową w regionie w ostatnich latach.
Zaczął od awantury, skończył na pościgu
Z ustaleń prokuratury wynika, że Artur C. pojawił się na posesji swojego szwagra, gdzie wszczął agresywną kłótnię. Według aktu oskarżenia, 43-latek groził krewnemu śmiercią i naruszył jego nietykalność cielesną. Zaraz potem wsiadł do ciężarowej lawety marki Mercedes Sprinter i odjechał.
Mężczyzna nie zareagował na sygnały policjantów nakazujące zatrzymanie pojazdu. Rozpoczął się desperacki ucieczka przed dwoma radiowozami.
Śmierć na skrzyżowaniu
Finał pościgu był tragiczny. Artur C., pędząc lawetą z nadmierną prędkością, zignorował znaki na skrzyżowaniu. Wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, z pełnym impetem uderzył w Seata Toledo.
Osobówką podróżowały trzy osoby: 19-letnia dziewczyna, jej 12-letni brat oraz 18-letni chłopak, obywatel Niemiec. Siła uderzenia była tak ogromna, że kierowca oraz dwaj pasażerowie Seata zginęli na miejscu. Artur C., zamiast udzielić pomocy, wybiegł z kabiny lawety i próbował uciekać pieszo. Został schwytany przez funkcjonariuszy po krótkim pościgu.
Recydywista pod wpływem środków odurzających
Badania potwierdziły najgorszy scenariusz: 43-latek prowadził lawetę, będąc nietrzeźwy oraz pod wpływem narkotyków. Jak się okazało, mężczyzna był już w przeszłości wielokrotnie karany, w tym za jazdę po alkoholu.
Lista zarzutów jest długa:
- Spowodowanie wypadku śmiertelnego w stanie nietrzeźwości i pod wpływem środków odurzających.
- Ucieczka przed kontrolą policji.
- Kierowanie gróźb karalnych i naruszenie nietykalności cielesnej.
Przyznaje się tylko częściowo
Artur C. przyznał się do spowodowania wypadku i prowadzenia pod wpływem używek. Zaprzecza jednak, jakoby groził szwagrowi lub go zaatakował. Oskarżony przebywa obecnie w areszcie tymczasowym. Za same spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w takim stanie grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Proces odbędzie się przed Sądem Rejonowym w Mielcu.
Komentarze (0)