Reklama

Pan Stanisław nie dał się oszukać, gdy zadzwoniła do niego zapłakana wnuczka, która miała wypadek. Dziewczyna prosiła go o pieniądze.

Opublikowano:
Autor:

Pan Stanisław nie dał się oszukać, gdy zadzwoniła do niego zapłakana wnuczka, która miała wypadek. Dziewczyna prosiła go o pieniądze.  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dwa tygodnie temu zadzwoniła do niego jakaś dziewczyna, podając się za jego wnuczkę. Kobieta płakała i prosiła o pieniądze. Pan Stanisław wyczuł podstęp i zawiadomił policję.

Starszy mielczanin porusza się z trudem, za pomocą balkonika. Gdy dwa tygodnie temu zadzwonił do niego telefon na numer stacjonarny, był w swoim pokoju, z którego ze względu na kłopoty z poruszaniem się zbyt często nie wychodzi. Mężczyzna wziął słuchawkę do ręki.

- Dzwoniła jakaś dziewczyna, która mówiła do mnie dziadku. W pierwszej chwili pomyślałem, że to moja wnuczka Ania - opowiada pan Stanisław. Rozmówczyni płacząc, powiedziała, że miała wypadek samochodowy i że potrzebuje od dziadka pieniędzy. - Im dłużej jej słuchałem, tym bardziej nie wierzyłem, że to Ania; ona jest taka ostrożna, w dodatku oczekuje dziecka - opowiada mężczyzna.

Gdy kobieta płaczliwym głosem poprosiła pana Stanisława o pieniądze, mężczyzna wyczuł podstęp, odłożył słuchawkę i zadzwonił na policję. Czujność i szybka reakcja starszego mężczyzny opłaciła się. Pan Stanisław nie dał się oszustom i zapobiegł czyhającej na niego pułapce.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE