Reklama

Nauczyciel życia

Opublikowano:
Autor:

Nauczyciel życia - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Z wykształcenia matematyk, a z powołania aktywista i działacz społeczny. Stanisław Rajda, kandydat do "Mielczanina 2016 Roku", opowiada nam, jak to jest przyjechać do Mielca i zaczynać wszystko od nowa.

Stanisław Rajda należy do tzw. pokolenia napływowego, które w latach 80. przyjeżdżało do Mielca za pracą. Najpierw w WSK zatrudniła się jego żona, a on dokładnie w 1982 roku rozpoczął pracę jako nauczyciel w wiejskiej szkole, gdzie uczył 9 lat. Następnie przeniósł się do Zespołu Szkół Technicznych w Mielcu i do tej pory pracuje jako nauczyciel matematyki. W zawodzie  przepracował już 35 lat. Od samego początku swojego pobytu w Mielcu związał się ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Od 2005 roku szefuje mieleckim strukturom ZNP. Przez cały czas pełni tę funkcję społecznie, nie pobierając za nią żadnego wynagrodzenia. - Kiedy przyszedłem do pracy w szkole to jednym z moich pierwszych działań była organizacja wycieczek szkolnych. Wtedy zobaczyłem, że robienie czegoś dla innych osób przychodzi mi z łatwością i tak to się jakoś potem potoczyło - opowiada Rajda. Z pewnością zawód nauczyciela to kontakt z młodym człowiekiem, który w procesie edukacji szuka przewodnika i mentora. Nasz bohater przez ponad 30 lat spotkał na swojej drodze kilkuset młodych ludzi. Wielu z nich wybrało podobną drogę i pracują dziś jako nauczyciele. Niektórzy wybrali karierę naukową, pisząc doktoraty z matematyki.

Świadek zmian
Stanisław Rajda, pracując w szkołach powiatu mieleckiego, obserwował, jak zmieniała się polska oświata. Był świadkiem reform, a także organizował strajki nauczycieli. Teraz po latach uważa, że mieleckie samorządy dobrze radzą sobie z organizacją oświaty. - Doceniam rolę samorządów. Zrobiono bardzo wiele dla oświaty. Infrastruktura edukacyjna w naszym powiecie jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że przez te wszystkie lata udało się nam, nauczycielom, wywalczyć nasze prawa i ugruntować "Kartę nauczyciela". Nie boję się wystawić oceny niedostatecznej uczniowi, który na taką ocenę zasłużył. Chodzi o to, że możemy dawać oceny sprawiedliwe i nikt nas nie może zwolnić z tego powodu - komentuje Rajda. Przez te lata niestety negatywnie zmieniły się granice tego, co pozornie może robić uczeń. Wcześniej autorytet nauczyciela był niepodważalny. - Kiedyś nauczyciel, rodzic i dyrektor pracowali wspólnie na rzecz wychowania ucznia. W tej chwili to już nie jest tak oczywiste. Mamy do czynienia coraz częściej z przypadkami, że rodzic nie daje wiary nauczycielowi i staje w opozycji do niego - opowiada. W tym czasie zmieniły się także możliwości, jakimi dysponują nauczyciele zrzeszeni w związku. - Przykro to stwierdzić, ale do tej pory zdarzają się przypadki, że dyrektorzy szkół nie znają jeszcze wszystkich przepisów prawa. Oczywiście nie muszą być prawnikami, ale należy się orientować w prawie oświatowym. Przypominam sobie wiele przypadków, kiedy interweniowaliśmy, bo okazało się, że dyrektor  zwalniał pracownika, a nie miał do tego żadnych podstaw prawnych. Pracownik szedł do sądu pracy i wygrywał taką sprawę. Są to przypadki dosyć szczególne. Współpraca z dyrektorami szkół w środowisku mieleckim układa się nam dobrze. Związek zawodowy jest po to, żeby podnosić jakość pracy nauczycieli - komentuje nasz rozmówca. Warto przypomnieć, że w mieleckim związku obecnie działa okołu 300 czynnych pracowników oświatowych i około 90 nauczycieli emerytów.

Matematyka, ale jaka
Stanisław Rajda jest wieloletnim nauczycielem matematyki. Jak sam stwierdza, kiedyś uczenie tego przedmiotu znacznie różniło się od uczenia w czasach obecnych. Od samego początku swojej kariery znalazł sposób na uczenie, pokazując praktyczne zastosowanie matematyki w życiu. - Nauczenie się matematyki pozwala człowiekowi całkowicie inaczej myśleć. Bo matematyka uczy logicznego myślenia. Wiedza matematyczna jest w pewnym zakresie ograniczona. Cała rzecz polega na tym, żeby ludzie zrozumieli, że matematyki nie mają się uczyć tylko po to, bo muszą zdać maturę, ale że ta matematyka ma ich czegoś nauczyć. Na swoich lekcjach pokazuje im, po co właśnie jest ta matematyka - mówi.      

Czekam na zastępcę
Stanisław Rajda kieruje związkiem zawodowym nauczycieli w Mielcu już kilkanaście lat. Jak sam twierdzi, przez te lata udało się zrobić dużo, ale sam nie chce oceniać swoich dokonań. - Ja zawsze myślałem o tym, żeby dać poczucie bezpieczeństwa ludziom, którzy mi zaufali i postawili na stanowisku prezesa oddziału. Powiem tylko jedno, dopóki jestem otoczony zaufaniem, będę walczyć w imieniu wszystkich, którzy mnie o to poproszą  - komentuje. Mielecki ZNP udziela pomocy nie tylko środowisku nauczycieli. Do siedziby związku przy ul. Mickiewicza przychodzą różni ludzie ze swoimi problemami. Kierownictwo związku nie odmawia pomocy prawnej. Każdy może z niej skorzystać. - Mam tę satysfakcję, że kiedy na ulicach Mielca spotykam ludzi, których kiedyś uczyłem, to często mówią mi, że wiedza, którą wtedy zdobyli, przydaje się im w życiu. Przyjeżdżając tutaj do Mielca, nie miałem żadnej pozycji. Nie znałem nikogo. Wszystko zaczynałem od nowa - dodaje.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE