Radni podkreślają, że nie utożsamiają swojej działalności z bezwarunkowym sprzeciwem wobec propozycji władz miasta. Ich zdaniem mniejszość w radzie pełni przede wszystkim funkcję kontrolną, dlatego ma prawo pytać o szczegóły miejskich przedsięwzięć, zgłaszać zastrzeżenia i przedstawiać własne rozwiązania.
W swoim stanowisku przedstawiciele Naszego Mielca odnoszą się do kilku tematów, które w ostatnim czasie pojawiały się w dyskusjach dotyczących miejskich inwestycji i finansów.
Jednym z nich jest zmniejszenie planowanego deficytu miasta o 19 mln zł. Radni zwracają uwagę, że kwota ta wiąże się przede wszystkim z przesunięciem na kolejny rok wydatków związanych z remontem Samorządowego Centrum Kultury. W ich ocenie oznacza to zmniejszenie tegorocznych potrzeb finansowych, ale nie likwiduje samego wydatku.
Nasz Mielec zaznacza również, że pytania dotyczące planowanego Muzeum Mieleckiego Przemysłu nie powinny być utożsamiane ze sprzeciwem wobec jego powstania. Radni chcą natomiast dyskutować o lokalizacji obiektu, kosztach oraz sposobie realizacji projektu.
Podobnie przedstawiają swoją rolę w przypadku miejskiej stacji paliw. Jak wskazują, pytania o biznesplan, wysokość nakładów czy przyszłe koszty funkcjonowania są – ich zdaniem – elementem oceny przedsięwzięcia, w które mają być zaangażowane publiczne pieniądze.
Najwięcej uwagi poświęcają jednak Rzochowowi. Radni podkreślają, że nie sprzeciwiają się samemu przygotowaniu planu ogólnego miasta. Ich zastrzeżenia dotyczą konkretnego rozwiązania, czyli lokalizacji strefy gospodarczej, wobec której protestowali również mieszkańcy Rzochowa.
To właśnie na tym przykładzie Nasz Mielec buduje swój główny argument. Radni pytają, czy każde odmienne stanowisko wobec decyzji władz miasta powinno być traktowane jako działalność „totalnej opozycji”, skoro podobne uwagi zgłaszają także sami mieszkańcy.
W swoim stanowisku przedstawiciele stowarzyszenia zwracają uwagę na szerszy problem dotyczący sposobu prowadzenia samorządowej debaty. Ich zdaniem w Radzie Miejskiej powinno być miejsce zarówno dla poparcia działań prezydenta, jak i dla krytycznych pytań oraz propozycji zmian.
Nasz Mielec podkreśla przy tym, że szanuje mandat prezydenta Radosława Swóła, ale oczekuje również poszanowania mandatu radnych oraz mieszkańców, którzy zgłaszają swoje uwagi do miejskich decyzji.
Radni apelują o rozmowę nad miejskimi projektami jeszcze na etapie ich przygotowywania. Jak przekonują, współpraca nie musi oznaczać jednomyślności, a różnica zdań może być elementem dyskusji nad tym, jak ostatecznie powinny wyglądać rozwiązania dotyczące Mielca.
Komentarze (0)