Do zatrzymania doszło w piątek, 24 kwietnia 2026 roku. Podczas szczegółowych oględzin samochodu kryminalni dotarli do nietypowej skrytki. W zderzaku pojazdu ukryte było blisko 400 gramów ziela konopi innych niż włókniste. Zabezpieczona substancja została przekazana do badań, a Kamil P. trafił do policyjnej celi.
Przyznał się, ale... przedstawił własną wersję
Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Mielcu. 25-latek usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Podczas przesłuchania Kamil P. formalnie przyznał się do winy, jednak jego wyjaśnienia wzbudziły wątpliwości śledczych.
– Podejrzany złożył wyjaśnienia niezgodne z ustalonym dotychczas stanem faktycznym i zebranymi w sprawie dowodami – informują organy ścigania.
3 miesiące w areszcie i widmo surowej kary
Ze względu na wysoką szkodliwość czynu oraz konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa, prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o najsurowszy środek zapobiegawczy. Sąd Rejonowy w Mielcu przychylił się do tego wniosku i zastosował wobec 25-latka tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy.
Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, za posiadanie znacznych ilości środków odurzających Kamilowi P. grozi teraz kara pozbawienia wolności od roku do nawet 10 lat.
Komentarze (0)