Reklama

Mielec uwikłany w międzynarodową aferę

Opublikowano:
Autor:

Mielec uwikłany w międzynarodową aferę - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Afera wokół zakupów dla polskiej armii nie wpływa pozytywnie na wizerunek Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu. Zdania co do słuszności wyboru black hawków dla wojska są bardzo podzielone.

Wczoraj Antoni Macierewicz, szef MON, zapewniał, że to francuski koncern zerwał negocjacje z polskim rządem w sprawie zakupu śmigłowców. Z kolei Airbus uważa zupełnie inaczej. Twierdzi, że to oni są stroną pokrzywdzoną. Już zapowiedział dochodzenie swoich racji i żądania odszkodowania.

Publikujemy pełna treść oświadczenia Airbus Helicopters:

Porównajmy dane techniczne amerykańskiego black hawka produkowanego przez polski zakład w Mielcu oraz francuskiego caracala.

Ładowność
Black Hawk to śmigłowiec klasy 8 ton (maksymalna masa startowa: pusty śmigłowiec plus masa załogi, paliwa oraz udźwigu), caracal - 11 ton. Co za tym idzie, dzięki temu francuski helikopter załaduje się większą ilością towaru. Zabierze też połowę więcej pasażerów. Na pokład amerykańskiego śmigłowca wejdzie 14 osób, choć oczywiście w zależności od jego wersji może to być nawet 23 osoby. Caracal pomieści ich 28.

Moc i prędkość
Black hawk jest napędzany dwoma turbodoładowanymi silnikami o łącznej mocy 3120 KM, moc caracala jest wyższa. Dwa motory dają łącznie 4826 KM. W związku z tym mielecki helikopter może osiągnąć prędkość do 296 km/h, francuski śmigłowiec do 324 km/h.

Zasięg
Zasięg black hawka to 2300 kilometrów przy około 900 kilometrach francuskiego śmigłowca, który potrzebuje zdecydowanie więcej paliwa. To jedna z ważniejszych cech przy misjach bojowych i akcjach ratunkowych. Caracal ma jednak opcję tankowania w powietrzu, co do black hawka - zależy to od wersji śmigłowca.

To tylko niektóre z możliwości black hawka i caracala. Choć to nie do końca one są tu fundamentami sporów. Chodzi o zabezpieczenie interesu polskiego.

Z tego punktu widzenia korzystniejszy wydaje się jednak wybór black hawka. Zakłady mieleckie zatrudniają około 1600 osób, natomiast francuski caracal nie ma produkcji w kraju. Owszem, w Warszawie znajduje się zakład Airbusa, zatrudniający 850 osób, jednak ścisłego związku z caracalem nie ma. Nie można przy tej okazji pominąć kwestii, o której airbus Helicopters pisze w swoim oświadczeniu: "W swojej ofercie Airbus Helicopters zgodził się na utworzenie wraz z WZL-1 jedynego w Polsce państwowego zakładu produkcji śmigłowców, w którym Polska posiadałaby 90% udziałów. Airbus Helicopters zaoferował linię produkcyjną H225M Caracal, identyczną pod względem możliwości jak w istniejącym zakładzie we Francji. Pozwoliłoby to na produkcję śmigłowców zarówno na rynek krajowy, jak i rynki eksportowe."
Na korzyść black hawka przemawia również fakt, że śmigłowiec już teraz jest produkowany tu na miejscu, więc realizacja zamówienia będzie zdecydowanie krótsza. W tym roku PZL Mielec dostarczy dwa helikoptery, następnie będzie to kolejnych sześć maszyn. Docelowo rząd chce, by polska armia wzbogaciła się o 50 śmigłowców, ale w konkretnym okresie czasu. Wojsko nie otrzyma od razu wszystkich maszyn.

Czy obawy co do zakupu black hawków są, Twoim zdaniem, uzasadnione?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE