Coraz trudniej posadzić drzewo
Mielec może być jednym z pierwszych miast w regionie, w którym zastosowane zostaną innowacyjne systemy sadzenia drzew w przestrzeni miejskiej. Jak wynika z informacji przekazanych przez urząd, chodzi o rozwiązania przeznaczone do miejsc trudnych, w tym terenów utwardzonych. Inicjatorem spotkania w tej sprawie był Krzysztof Szostak, zastępca prezydenta Mielca. W rozmowach uczestniczyli urzędnicy wydziałów środowiska i inwestycji, przedstawiciele spółki MPGK oraz firmy Wavin Polska.
"Chcemy rozwijać kompetencje naszej spółki Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej o komponent do zastosowań w procesie Mieleckiego Planu Zazielenienia Miasta, nad którym obecnie pracujemy. Ten plan będzie zakładał systematyczne uzupełnianie i zwiększanie liczby drzew na terenie naszego miasta"
— mówi Krzysztof Szostak, zastępca prezydenta Mielca.
Rozwiązanie dla placów i chodników?
W urzędzie miasta odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli poznańskiej firmy Wavin Polska. Spółka zajmuje się produkcją innowacyjnych systemów antykompresyjnych i zbiorników dla drzew z niezagęszczoną glebą.
Firma proponuje systemy, modułowy system umożliwiający sadzenie drzew w przestrzeniach miejskich, nawet pod chodnikami, placami czy parkingami. Zapewnia korzeniom odpowiednią przestrzeń, dostęp do wody i powietrza, a jednocześnie chroni nawierzchnię przed jej niszczeniem przez rozrastające się korzenie. System można również połączyć z rozwiązaniami do retencji i zagospodarowania wód opadowych.
Rozwiązania te mają umożliwiać przepływ wody i składników odżywczych do korzeni. To właśnie ten model ma być analizowany pod kątem zastosowania w miejskiej przestrzeni.
"Zwiększamy przestrzeń pod terenami utwardzonymi dla rozwoju korzeni, nie rezygnując z terenów utwardzonych dla mieszkańców, parkingów czy innych terenów komunikacyjnych. Mamy też ochronę infrastruktury technicznej, aby korzenie nie wrastały i nie uszkadzały tej infrastruktury"
— wyjaśnia Agnieszka Wrzesińska, product manager w firmie Wavin Polska.
Będą nowe nasadzenia
Jak wskazuje zastępca prezydenta Mielca, problemem pozostaje stan części drzew rosnących w mieście. Chodzi zarówno o ich kondycję, jak i wiek. W efekcie w niektórych przypadkach konieczna jest wycinka, a miasto chce w takich miejscach sadzić nowe drzewa. Dotyczy to również placów i innych powierzchni, które są już utwardzone. Mieszkańcy stanowczo opowiadają się przeciwko wycince wskazując, że o drzewa trzeba dbać cały czas i niejednokrotnie zarzucając odpowiedzialnym niedopatrzenia w tym zakresie.
"Niestety z uwagi na zły stan fitosanitarny wielu drzew, ale też ich wiek, często dochodzi o konieczności wycinki"
— przyznaje Krzysztof Szostak, zastępca prezydenta Mielca i dodaje, że w miejscach, gdzie doszło do wycynki, pojawią się nowe nasadzenia.
"Chcemy projektować na przyszłość, żeby za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat nie było tych problemów, które mamy obecnie. Dlatego zainteresowaliśmy się innowacyjnym rozwiązaniem, które umożliwia dokonanie nasadzeń w miejscach utwardzonych, przy zachowaniu bardzo dobrych warunków do rozwoju drzew"
— mówi Szostak wskazując, że obecna współpraca jest wyjściem na przeciw oczekiwaniom mieszkańców, ale też trendom, które dążą do tego, by nowoczesne miasta były przestrzenią maksymalnie zieloną, przyjazną i komfortową dla tych, którzy w nich żyją.
Komentarze (0)