Choć muzeum pozostaje obecnie zamknięte dla zwiedzających ze względu na przygotowanie nowej wystawy, jego pracownicy nie zwalniają tempa. Tym razem postanowili przenieść lekcję historii na ulice miasta, pokazując młodzieży, jak wiele opowieści kryje się w dobrze znanych miejscach.
Historia ukryta w miejskich ulicach
Spacer poprowadzili Justyna Uliasz i Marek Szczurek. W trakcie wędrówki uczniowie poznawali dzieje Mielca, dowiadywali się więcej o początkach miasta i pochodzeniu jego nazwy, a także odkrywali losy dawnych mieszkańców.
Na trasie znalazły się miejsca ważne dla lokalnej historii i dziedzictwa. Uczestnicy przyjrzeli się bliżej Bazylice św. Mateusza, poznali opowieści związane z mieleckim rzemiosłem oraz zabytkowymi kamienicami. Nie zabrakło również historii Łojczykówki i opowieści o społeczności żydowskiej, która przez lata współtworzyła wielokulturowy charakter miasta, a także o dawnej mieleckiej synagodze.
Jednym z wyjątkowych punktów wycieczki była wizyta w najstarszej, wciąż działającej księgarni w Mielcu. Dzięki gościnności Danuty Dębickiej uczniowie mogli zajrzeć do jej wnętrza i zobaczyć miejsce, które samo stanowi część lokalnej historii. Wędrówkę zakończono przy Pomniku Wolności.
Muzealnicy zapraszają na kolejne spacery
Historyczne wędrówki po Mielcu to jedna z form działalności edukacyjnej prowadzonej przez muzealników. W ofercie znajdują się również spacery po mieleckim cmentarzu parafialnym. Te prowadzi dr Krzysztof Haptaś, kierownik Muzeum Historii Regionalnej „Pałacyk Oborskich”.
Takie spotkania pozwalają spojrzeć na miasto z innej perspektywy. Mijane każdego dnia budynki, pomniki i ulice stają się punktem wyjścia do opowieści o ludziach, wydarzeniach i tradycjach, które ukształtowały Mielec.
To także sposób na poznawanie lokalnego dziedzictwa poza muzealnymi salami i pokazanie młodszym pokoleniom, że historia miasta jest obecna na każdym kroku.
Komentarze (0)