W odpowiedzi na liczne skargi odbiorców, Zakład Usług Wodnych Wola Rzędzińska tłumaczy, że obecna infrastruktura nie jest w stanie poradzić sobie z tak gigantycznym zapotrzebowaniem. Pobór wody drastycznie przekroczył możliwości produkcyjne Stacji Uzdatniania Wody Jamy. Sytuację pogarsza fakt, że gmina Radomyśl Wielki nie posiada własnych ujęć i jest uzależniona od ościennych samorządów. Dotychczas braki uzupełniano zakupem wody z gminy Czarna, jednak ten kurek został całkowicie zakręcony, ponieważ sąsiedzi również zaczęli zmagać się z krytycznymi deficytami.
Dostawca wody nie ukrywa, że obecnie jedynym ratunkiem jest ręczne i rotacyjne sterowanie zasuwami sieci wodociągowej w taki sposób, aby każda miejscowość i budynek miały dostęp do bieżącej wody chociaż przez krótki czas w ciągu doby. Przedstawiciele ZUW oraz burmistrz Radomyśla Wielkiego zwracają uwagę, że wielokrotne apele o oszczędzanie wody – niepodlewanie trawników i nienapełnianie przydomowych basenów – nie przyniosły żadnego skutku, co bezpośrednio doprowadziło do przeciążenia i paraliżu systemu.
Od piątku kryzysową sytuację koordynuje Urząd Miejski. Do akcji zostali zadysponowani strażacy ochotnicy z kilku jednostek z terenu gminy. Urząd Miejski udostępnił także dwa dodatkowe beczkowozy, którymi dowożona jest woda do mieszkańców zmagających się z brakiem wody z wodociągów.
Komentarze (0)