reklama

Komendant główny policji zabrał głos po wydarzeniach przed TK. W liście zabrakło ważnej kwestii

Opublikowano:
Autor:

Komendant główny policji zabrał głos po wydarzeniach przed TK. W liście zabrakło ważnej kwestii - Zdjęcie główne
Autor: Bartłomiej Duszkiewicz/Policja Mielec | Opis: Komendant główny wystosował list do funkcjonariuszy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPo burzliwych wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń skierował list do funkcjonariuszy. Zapewnił w nim, że działania policjantów były zgodne z prawem, odniósł się do zarzutów o upolitycznienie służby i zapowiedział ochronę mundurowych przed bezpodstawną odpowiedzialnością.

 

List datowany na 1 listopada 2026 roku rozpoczyna się od przywołania fragmentu policyjnego ślubowania. Następnie komendant główny policji odnosi się do wydarzeń z piątku i soboty przed Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie obecność funkcjonariuszy wywołała publiczną dyskusję.

Każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących Trybunału Konstytucyjnego w piątek i sobotę nie powinien mieć wątpliwości, że obecność policjantów była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko osobom znajdującym się wewnątrz Trybunału, ale także tysiącom zgromadzonych przed budynkiem. Wszyscy mamy świadomość, że nieprzewidywalny scenariusz takich wydarzeń może przynieść zagrożenie będące efektem nie tylko nagromadzonych, często skrajnych emocji tłumu, ale także zagrożeń płynących z zewnątrz

reklama

- napisał Marek Boroń.

„Wszystkie działania były zgodne z prawem”

Komendant jednoznacznie stanął w obronie funkcjonariuszy zabezpieczających wydarzenia przed Trybunałem. Podkreślił, że zadaniem policji nie jest ocenianie funkcjonowania instytucji, lecz zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego. W komentarzach pojawiły się bowiem nawet porównania do milicji obywatelskiej i stanu wojennego: 

Chcę Was z całą mocą zapewnić: wszystkie ostatnie działania Policji pod Trybunałem Konstytucyjnym były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Nasza rola nie jest oceną funkcjonowania Trybunału, ale realizacją zadań zawartych w ustawie o Policji. Już pierwszej jej artykuł wskazuje, że Policja służy społeczeństwu i została powołana do ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym ochrony życia i zdrowia ludzi oraz mienia, a także dbania o zapewnienie porządku publicznego. I właśnie te przesłanki kierowały działaniami pod Trybunałem Konstytucyjnym.

reklama

Boroń zapewnił także policjantów, że nie dopuści do niesłusznego pociągania ich do odpowiedzialności za działania podejmowane podczas służby.

Nigdy nie pozwoliłem i nie pozwolę na to, aby ktokolwiek z Was - wykonując swoje obowiązki - został narażony na niezgodną z prawem odpowiedzialność. Możecie być pewni nie tylko mojego pełnego wsparcia, ale przede wszystkim tego, że stoję na czele i staram się być tarczą ochronną przed każdym, kto w jakikolwiek sposób próbowałby wykorzystać Policję do działań niezgodnych z prawem czy własnych, partykularnych interesów

- podkreślił.

Nie wyjaśnił sytuacji z udziałem prezydenta

W liście nie znalazło się natomiast bezpośrednie odniesienie do bezpieczeństwa prezydenta Karola Nawrockiego podczas jego wizyty przed Trybunałem Konstytucyjnym. W kontekście sprawy pojawia się pytanie dlaczego policja, która - jak wynika z samego listu - ma dbać o bezpieczeństwo zebranych obojętnie podeszła do obecności pierwszego obywatela państwa. Świat obiegły kuriozalne filmy w których prezydent przemieszcza się po ogrodzeniu podczas, gdy poniżej, tuż obok niego, stoją setki mundurowych. Nie cichnie pytanie o szacunek do urzędu oraz o to, czy przemieszczenie się Nawrockiego w kierunku budynku nie powinno zostać umożliwione w sposób cywilizowany właśnie przez obecnych tam licznie funkcjonariuszy. 

reklama

W liśnie nie poruszono również tematu współpracy z SOP-em. Z medialnych doniesień wynika, że przybycie prezydenta było wcześniej uzgodnione, a na pewno w pewnym momencie było już co najmniej do przewidzenia. Komendant nie wskazał, czy organizacja policyjnego zabezpieczenia w związku z przyjazdem prezydenta była przedmiotem dodatkowej oceny. 

„Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu”

W dalszej części dokumentu komendant podziękował mundurowym za ich postawę i ponownie zapewnił o prawidłowości przeprowadzonych działań.

Działania pod Trybunałem Konstytucyjnym odbyły się zgodnie z wszelkimi normami prawnymi i etycznymi. Dziękuję Wam za profesjonalizm, poświęcenie i świadomość, że w chwili, w której zakładamy mundur, odkładamy na bok poglądy i sympatie polityczne. Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu, jest gwarantem zapewnienia bezpieczeństwa

reklama

- napisał.

Boroń odniósł się również do pisma zastępcy komendanta głównego policji nadinsp. Tomasza Michulika, skierowanego do komendantów wojewódzkich 29 października, któe lotem błyskawicy objęgło internet w feralny piątek. Wielu automatycznie powiazało je z trwającą akcją i było przekonanych o zbliżających się akcjach uzbrojonej policji, co dodatkowo podsycało panujący w kraju niepokój:

Treść pisma nie ma nic wspólnego z wydarzeniami dotyczącymi Trybunału Konstytucyjnego, czy innymi zgromadzeniami odbywającymi się na terenie kraju. Policja musi być przygotowana na próby destabilizacji w naszym kraju dokonywane przez służby zza Wschodu i to właśnie poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w tym obszarze było przyczyną wysłania pisma do garnizonów. Zbieżność czasowa nie daje nikomu prawa do kreowania fałszywej narracji i wyciągania nieuprawnionych wniosków

- zaznaczył.

Komendant ostrzega 

Końcową część listu poświęcono zagrożeniom dla bezpieczeństwa państwa. Marek Boroń wymienił akty sabotażu, dywersji oraz próby destabilizacji Polski. Mocno podkreśla, że kraj potrzebuje spokoju, a próby podważania autorytetu służb i burzenia zaufania społecznego do nich są złą drogą:

Nie ma mojej zgody na burzenie w naszym kraju poczucia bezpieczeństwa. Bulwersuje mnie fakt, że taka narracja jest rozpowszechniana także przez niektórych funkcjonariuszy. Nowy rodzaj zagrożeń, z którymi mierzymy się w ostatnich dwóch latach - akty sabotażu, dywersji, próba destabilizacji Polski na wschodniej granicy czy ataki wymierzone w infrastrukturę krytyczną, wymagają od nas podejmowania skutecznych, nowych kierunków działań

- wskazał.

Komendant zakończył pismo apelem o jedność formacji i odpowiedzialność za bezpieczeństwo wewnętrzne kraju.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo