Reklama

Jest źle, a może być jeszcze gorzej. Trudna sytuacja finansowa mieleckiego szpitala

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie:

Jest źle, a może być jeszcze gorzej. Trudna sytuacja finansowa mieleckiego szpitala - Zdjęcie główne

Starosta powiatu mieleckiego Stanisław Lonczak | foto AŁ

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wzrost wynagrodzeń pracowników mieleckiego szpitala i wzrost kosztów jego funkcjonowania może za kilka miesięcy doprowadzić do zapaści finansowej tej placówki. Starosta przedstawił trudną wizję mieleckiej lecznicy, jeśli kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia nie będą wyższe.

24 sierpnia w siedzibie mieleckiego starostwa odbyła się konferencja prasowa z udziałem Starosty Mieleckiego – Stanisława Lonczaka. Jednym z tematów była sytuacja w mieleckim szpitalu – kwestie związane z jego finansami i podwyżkami płac dla personelu.

Jak poinformował starosta mielecki Stanisław Lonczak, od 1 lipca weszła nowa ustawa o podwyżkach dla pracowników medycznych i niemedycznych szpitali i w tej ustawie rząd zobowiązał się do pokrycia całej kwoty tych podwyżek.

Jak dowiedzieliśmy się na konferencji, w tej chwili praktycznie wszystkie szpitale są już na etapie daleko zaawansowanych negocjacji albo na etapie podpisywania umów z Narodowym Funduszem Zdrowia na pokrycie kwoty podwyżek. 

 - Sytuacja jest dla naszego szpitala niepokojąca, chociaż ona się poprawia. Pierwsze propozycje, jakie dostaliśmy dotyczące pokrycia tego wzrostu były takie, że brakowało nam około 1,4 miliona złotych miesięcznie. Po negocjacjach prowadzonych przez dyrektora szpitala z dyrektorem wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia udało się pozyskać dodatkowe środki  i ten deficyt zmniejszył się do około 170 tysięcy złotych miesięcznie. Do tego nasz szpital mielecki, jak i wszystkie szpitale w Polsce, oprócz wzrostu wynagrodzeń jeszcze boryka się ze znacznym wzrostem pozostałych kosztów funkcjonowania, a więc leków,  medykamentów,  energii elektrycznej i różnych usług – mówił starosta Stanisław Lonczak.

W związku z tym były prowadzone rozmowy, w których Ministerstwo Zdrowia obiecywało, że oprócz tej kwoty, jaką szpitale dostały na pokrycie wzrostu wynagrodzeń będzie też taka sama praktycznie kwota na wzrost tych pozostałych kosztów. Póki co walka i negocjacje na linii szpital -  Ministerstwo Zdrowia trwają – dodał starosta.

Zarząd powiatu nie wie, jak skończą się te rozmowy, gdyż Ministerstwo Zdrowia oczekuje od szpitali podjęcia innych działań, które będą racjonalizowały koszty. Dlatego takie działania mielecka placówka będzie zmuszona podjąć, by te koszty redukować. 

- Możemy robić cuda, jednak przy takim poziomie dofinansowania nie jest możliwe, żeby pokryć w pełni skutki wzrostu wynagrodzeń, a o ile by się to w jakiś sposób udało, to na pewno tych pozostałych kosztów szpital nie będzie w stanie pokryć z dochodów, jakie uzyskuje z kontraktów z Narodowego Funduszu Zdrowia.  W związku z tym sytuacja może być bardzo trudna. Starostowie czy dyrektorzy innych szpitali informują, że dwa, trzy miesiące jakoś wytrzymają, ale sytuacja samorządów, w tym naszego powiatu  jest również trudna – informował dalej Stanisław Lonczak.

Samorząd powiatowy udzielił mieleckiemu szpitalowi pożyczki w kwocie prawie 5 milionów złotych, (którą szpital, zgodnie z ustaleniami ma zwrócić). Jednak te pieniądze są też potrzebne na inwestycje, na wydatki dotyczące działalności starostwa. 

Starosta przypomniał, że póki co - i tak mówi konstytucja - ochrona zdrowia to zadanie rządu i on powinien przeznaczyć środki na usługi medyczne.

- Oczywiście wszystkie samorządy, w tym i nasz, nie odżegnują się od finansowania wydatków związanych z remontami, natomiast sam koszt usług medycznych powinien być pokrywany ze środków rządowych i stąd bardzo się obawiamy, że jeżeli się nic nie zmieni, to za dwa, trzy miesiące sytuacja wszystkich szpitali, w tym i naszego, będzie bardzo trudna z tego względu, że ta luka finansowa i braki finansowe będą się nawarstwiały - dodał.

40 milionów długu

Jak poinformował na konferencji starosta,  zadłużenie mieleckiego szpitala na koniec sierpnia wynosi około 40 milionów złotych, choć jest ono płynne.

- Pożyczka finansowa udzielona mieleckiemu szpitalowi w wysokości prawie 5 milionów złotych pozwoliła trochę złapać oddechu i uregulować najpilniejsze zobowiązania (raty wpłat do ZUS-u oraz koszty zakupu medykamentów), więc na ten moment jakoś sobie radzą, ale wiemy, że za kilka miesięcy, gdy każdy z nich przyniesie deficyt kilku milionów złotych, to naprawdę tych pieniędzy będzie bardzo szybko ubywało – przekazał starosta.

Z tego 40 - milionowego zadłużenia wymaganych jest około 8 milionów, czyli takich płatności, których terminy minęły i należy je uregulować

- Liczymy jednak, że rozmowy, szczególnie związku powiatów polskich i pracodawców szpitali powiatowych przyniosą jakiś pozytywny rezultat i rząd przekaże dodatkowe pieniądze wspomagające szpitale w zakresie pokrycia tych kosztów związanych z inflacją, czyli nie tylko do pokrycia w stu procentach kwoty podwyżek pracowników szpitala, ale równocześnie pokrycia pozostałych kosztów funkcjonowania szpitala – dodał Stanisław Lonczak.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy