Długodystansowcy w akcji
Oszustwa randkowe wymagają długofalowego działania, cierpliwości i kreatywności. Ofiary to osoby w różnym wieku i różnej płci: samotne, poszukujące miłości, po bolesnych rozstaniach czy stracie najbliższej osoby. To sprawia, że są szczególnie wrażliwe na czułość, zainteresowanie i perspektywę udanego, bezpiecznego związku. Wszystko to wiedzą i perfidnie wykorzystują mężczyźni i kobiety podszywający się pod osoby szukające związku w aplikacjach i na randkowych portalach.
Partner doskonały
Lekarz, pilot, żołnierz, architekt, inżynier, marynarz, przedsiębiorca pracujący za granicą… zdjęcie profilowe przedstawia przystojnego mężczyznę o dobrym statusie majątkowym. Chętnie odpisuje na wiadomości, okazuje zainteresowanie, jest zabawny, szybko się zakochuje i planuje wspólną przyszłość. Dla wielu kobiet pragnących bliskości, brzmi to jak spełnienie marzeń, jakby słońce wyszło zza ciemnych chmur. Osoba taka czuje się wybrana, szczęśliwa, wyróżniona, wierzy, że los wreszcie się do niej uśmiechnął. Oszust stosuje techniki manipulacyjne, które wykorzystują bezbronność ofiary w tej, bardzo delikatnej przecież, sferze. Takie działania pozwalają szybko zyskać zaufanie i nie dają miejsca na podejrzenia: kontakt trwa wiele tygodni a naweet miesięcy, jest stały i wydaje się niewymuszony, ofiarą szybko zaczyna odczuwać zauroczenie, później nawet miłość. Amant nie może się jednak spotkać, ponieważ przebywa za granicą, na kontrakcie, ale planuje powrót do kraju. Nie może również rozmawiać przez kamerkę z jakiegoś ważnego powodu…
"Już niedługo się spotkamy"
Schemat jest najczęściej taki, że gdy ofiara jest już po uszy wciągnięta w relacje z pięknym nieznajomym, w jego życiu pojawia się niespodziewana trudność. Awaria konta, problemy na lotnisku, choroba, kradzież. Potrzeba szybkiej i sporej pomocy finansowej ze strony zakochanej ofiary. Pada prośba o pieniądze.
Oszuści grają na emocjach, wzbudzają zaufanie, podają szczegóły, wykorzystują presję czasu, by skłonić ofiarę do przesłania pieniędzy. Cóż, takie sytuacje naprawdę się zdarzają, a zakochani powinni sobie ufać i pomagać, nieprawdaż? Ofiara boi się zatem, że straci ukochanego, jeśli nie okaże mu wsparcia w trudnym momencie. Jego zdrowie czy ogólny dobrostan leżą teraz w jej rękach. A czasu jest tak niewiele...
Po pierwszym przelewie najczęściej pojawia się prośba o kolejny, a ofiary orientują się dopiero, gdy historie opowiadane przez uwodziciela, stają się coraz bardziej nieprawdopodobne lub gdy kontakt nagle się urywa.
Policja alarmuje
Powinieneś zachować szczególną ostrożność, gdy osoba poznana w Internecie:
bardzo szybko wyznaje miłość i mówi o wspólnej przyszłości,
unika rozmów wideo lub osobistego spotkania,
stale tłumaczy swoją nieobecność pobytem za granicą,
prosi o zachowanie relacji w tajemnicy,
zwraca się z prośbą o przesłanie pieniędzy, kodów BLIK, kryptowalut lub zakup kart podarunkowych,
namawia do inwestowania na nieznanych platformach internetowych,
wywiera presję, twierdząc, że od Twojej pomocy zależy jej zdrowie, bezpieczeństwo lub życie.
Poważna czerwona flaga to także nieścisłości pojawiające się w rozmowie. Mogą one dotyczyć wielu, pochodzenia, informacji na temat pracy, rodziny itp.
Jednocześnie funkcjonariusze przypominają że osoba znana wyłącznie z Internetu nigdy nie jest wiarygodna. Nie wolno podawać swoich danych bankowych, w tym numeru karty, nikomu. Zdjęcia należy weryfikować, podobnie jak informacje np. o wstrzymanym locie, wypadku, firmie za granicą. Podobnie jak w przypadku słynnych oszustw na wnuczka wyłudzacze wykorzystują emocje i presję czasu. Nie należy wykonywać przelewów pod wpływem impulsu, a najlepiej porozmawiać na temat swojej sytuacji z osobą postronną, bliską, która na chłodno będzie w stanie dostrzec nieścisłości w całej historii.
Gdy doszło do oszustwa
Jeśli padłeś ofiarą przestępcy działającego w taki sposób, przerwij z nim kontakt, skontaktuj się ze swoim bankiem i policją. Zachowaj całą korespondencję oraz potwierdzenie transakcji. Szybkie działanie może mieć ogromne znaczenie.
Wiele osób, które doświadczyły takiego działania nigdy o nim nie mówi i nigdzie go nie zgłasza. To wynik wstydu i strachu przed oceną innych. Nie warto iść tą drogą. Oszuści dobrze wiedzą co robią i szkolą się, by stale być o krok przed tymi, którzy prowadzą normalne, uczciwe życie. Nic dziwnego, że czasami im się udaje. Zgłoszenie oszustwa być może pozwoli odzyskać pieniądze i znaleźć sprawcę, a także udaremnić kolejne jego próby.
Policja przypomina, że za profilem w aplikacji randkowej może stać ktoś inny niż osoba widniejąca na zdjęciu. Znana kampania sprzed lat przedstawiająca mają dziewczynkę rozmawiającą przez czat z dorosłym mężczyzną, podającym się za dziecko w jej wieku, może posłużyć tu jako dobra ilustracja tego, że – podobnie jak papier – internet przyjmie wszystko.
Komentarze (0)