Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu służb wynika, że ojciec dziecka prowadził prace przy przydomowej wiacie samochodowej. W trakcie robót doszło do poluzowania i osunięcia się drewnianego elementu konstrukcji.
Reanimacja na miejscu i interwencja LPR
Drewniana belka spadła bezpośrednio na poruszające się w pobliżu dziecko. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym strażaków, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Po przywróceniu akcji serca dziewczynka w stanie ciężkim została przetransportowana do szpitala przez naziemny zespół ratownictwa medycznego.
Śledztwo prokuratury i policji
Jak poinformowała policja, ojciec dziecka, który wykonywał prace przy wiacie i sprawował opiekę nad dziewczynką, był trzeźwy.
Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci oraz technicy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tarnowie. Śledczy badają dokładny przebieg oraz przyczyny, które doprowadziły do poluzowania się drewnianej konstrukcji i wypadku na prywatnej posesji.
Komentarze (0)