Początek upalnego maratonu nastąpi w piątek, dwudziestego szóstego czerwca. Na ten dzień dla Podkarpacia oraz większości kraju zapowiedziano drugi, pomarańczowy stopień ostrzeżenia. Temperatury szybko poszybują w górę, sprawiając, że piątkowe popołudnie będzie bardzo uciążliwe. Dodatkowo w niektórych miejscach kraju wysoka temperatura doprowadzi do rozwoju chmur burzowych, którym mogą towarzyszyć lokalne, gwałtowne opady i silny wiatr.
Identyczny, drugi stopień zagrożenia upałem utrzyma się przez całą kolejną dobę – od sobotniego poranka, dwudziestego siędmego czerwca, do niedzieli. Weekend rozpocznie się więc pod znakiem palącego słońca, bardzo wysokich wartości na termometrach oraz braku wytchnienia w nocy, gdyż temperatura w wielu miastach nie spadnie poniżej dwudziestu stopni Celsjusza. Gdzieniegdzie wciąż mogą pojawiać się punktowe, trudne do precyzyjnego przewidzenia burze.
Prawdziwe apogeum afrykańskiego żaru nadejdzie w niedzielę, dwudziestego ósmego czerwca. Wtedy alert pogodowy zostanie podniesiony do najwyższego, trzeciego stopnia. Czerwony alarm oznaczający skrajne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia będzie obowiązywał nie tylko w niedzielę, ale zostanie przedłużony na kolejną dobę – od poniedziałku, dwudziestego dziewiątego czerwca, aż do wtorkowego poranka, trzydziestego czerwca.
Tak długo utrzymujący się, ekstremalny upał trzeciego stopnia drastycznie podnosi ryzyko odwodnienia oraz udarów. Służby medyczne apelują do mieszkańców Podkarpacia i całej Polski o ograniczenie aktywności fizycznej na zewnątrz, picie dużych ilości wody oraz unikanie przebywania na pełnym słońcu w godzinach południowych i popołudniowych.
We wtorek, trzydziestego czerwca, oraz w środę, pierwszego lipca, nastąpi wyraźny podział Polski na chłodniejszy zachód i północ oraz wciąż gorący południowy wschód. Mieszkańcy Podkarpacia będą musieli wytrzymać jeszcze te dwa dni, ponieważ termometry w Rzeszowie i okolicach pokażą odpowiednio trzydzieści trzy oraz trzydzieści jeden stopni Celsjusza. Prawdziwy i głęboki przełom przyniosą kolejne dni. Od czwartku, drugiego lipca, aż do końca tygodnia w całej Polsce zapanuje upragniony komfort termiczny. Temperatury w kraju spadną do bardzo przyjemnych, umiarkowanych wartości w granicach od dwudziestu do dwudziestu pięciu stopni Celsjusza.
Komentarze (0)