reklama

Do kasy Mielca wpłynęły miliony. Prezydent: „Nie wiem, czy wszyscy się ucieszą”

Opublikowano:
Autor:

Do kasy Mielca wpłynęły miliony. Prezydent: „Nie wiem, czy wszyscy się ucieszą” - Zdjęcie główne
Autor: PK | Opis: Niespodziewany zastrzyk gotówki dla Mielca.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDo kasy Gminy Miejskiej Mielec wpłynęło ponad 4,7 mln złotych z tytułu zwrotu podatku VAT – poinformował w mediach społecznościowych prezydent Radosław Swół. Włodarz miasta skrytykował jednocześnie radnych opozycji, zarzucając im głosowanie przeciwko uchwale budżetowej, która umożliwiła odzyskanie tych pieniędzy.
reklama
Wpływ dodatkowych funduszy jest konsekwencją uchwały budżetowej podjętej przez Radę Miejską pod koniec czerwca. Zmiany w dokumentach finansowych dotyczyły m.in. dzierżawy nowych autobusów, amortyzacji i rekompensat, a ich wprowadzenie opierało się na oficjalnej interpretacji wydanej przez Krajową Administrację Skarbową (KAS).

Sama korekta polegała na równoczesnym podniesieniu dochodów i wydatków o kwotę 2,9 mln zł, co dało neutralny bilans dla miejskiej kasy. Zabieg ten formalnie otworzył jednak miastu drogę do ubiegania się o zwrot zapłaconego wcześniej podatku. Ostatecznie Urząd Skarbowy przeznaczył na konto Mielca dokładnie 4,7 mln zł. Według zapewnień prezydenta, fundusze te zasilą bieżące i planowane wydatki m.in. na drogi, oświatę, infrastrukturę oraz kulturę.

Prezydent zarzuca radnym polityczne intencje


Informacja o wpłynięciu środków stała się dla Radosława Swoła pretekstem do odniesienia się do postawy części radnych podczas czerwcowej sesji. Włodarz przypomniał, że uchwała budżetowa nie uzyskała wówczas jednomyślności, a część członków Rady Miejskiej zagłosowała przeciwko proponowanym zmianom.

W opublikowanym wpisie prezydent ocenił, że sprzeciw części radnych opozycji nie miał uzasadnienia merytorycznego i stanowił próbę przeniesienia walki politycznej na szczebel samorządowy. Radosław Swół skrytykował takie działanie, sugerując, że opozycja kierowała się zasadą „im gorzej, tym lepiej”. Na koniec zaapelował do radnych o współpracę przy decyzjach kluczowych dla rozwoju miasta, dziękując jednocześnie większości rady za wsparcie uchwały.
 
Uważam, że są granice. I nie odmawiam nikomu prawa do bycia opozycją. Głosowanie jednak przeciw własnemu samorządowi, dodatkowym środkom na funkcjonowanie i rozwój własnego miasta to moim zdaniem przekroczenie pewnych granic
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo