Jan Kwolek i Eleonora z domu Zajdel wyjechali z podkrośnieńskiej Komborni do Stanów Zjednoczonych jako nastolatkowie. Urodzona w 1923 roku Stephanie od małego chłonęła od ojca pasję do przyrody i biologii. Choć początkowo marzyła o karierze projektantki mody, a później chciała zostać lekarzem, brak funduszy zmusił ją do podjęcia pracy w koncernie chemicznym DuPont.
Zamiast tymczasowego zajęcia na przeczekanie, praca w laboratorium stała się jej życiowym powołaniem. Kwolek przepracowała w firmie aż cztery dekady, stając się jednym z najważniejszych naukowców w historii amerykańskiego przemysłu.
Przypadkowy przełom, który zmienił historię
W latach 60. zespół pod kierunkiem Kwolek otrzymał zadanie opracowania lekkiego, ale bardzo sztywnego materiału, który mógłby zastąpić stalowe wzmocnienia w oponach. Podczas prób z ciekłymi polimerami chemiczka uzyskała nieprzejrzystą, płynną substancję o niespotykanych dotąd właściwościach. Tak w 1965 roku narodził się kevlar.
Nowy materiał okazał się nie tylko pięć i pół raza lżejszy od stali, ale też odporny na ogień, ekstremalne temperatury i uszkodzenia mechaniczne. Zastosowanie polimeru przerosło najśmielsze oczekiwania – trafił on do produkcji kasków, pancerzy, skafrandrów kosmicznych, przewodów podwodnych oraz sprzętu sportowego.
Tysiące uratowanych istnień
Najważniejszym dziedzictwem badaczki z polskimi korzeniami stały się jednak kamizelki kuloodporne. Stephanie Kwolek, będąca autorką 28 patentów (przyczyniła się m.in. do rozwoju lycry), za swoje dokonania trafiła do Narodowej Galerii Sławnych Wynalazców obok Thomasa Edisona. Zmarła w 2014 roku w wieku 90 lat, pozostawiając po sobie dorobek, który codziennie chroni ludzkie życie.
By Science History Institute, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28982634
Komentarze (0)