Po tragicznym pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku zwróciliśmy uwagę na inną drewnianą świątynię, niezwykle cenną dla naszego regionu. Pochodzący z XIX wieku kościół pw. św. Wojciecha w Gawłuszowicach to jeden z najważniejszych zabytków drewnianej architektury w okolicy - zachwyca nie tylko konstrukcją, ale również bogactwem malowideł i dzieł sztuki w nim zawartych.
Zapytaliśmy proboszcza parafii Gawłuszowice, ks. Adama Pikułę, jak zabezpieczona przed ogniem jest ta wyjątkowa świątynia.
System zraszaczy, czujniki i gaśnice
Gawłuszowicki kościół posiada szereg gaśnic rozmieszczonych na terenie świątyni, a także w zakrystii. Są to różnego rodzaju urządzenia gaśnicze dostosowane do potencjalnych zagrożeń.
Obiekt wyposażono w czujniki dymu oraz system sygnalizacji pożaru. W przypadku wykrycia zagrożenia system przekazuje sygnał osobom uprawnionym, dzięki czemu możliwe jest szybkie podjęcie działań.
Kościół posiada także wyłączniki pożarowe prądu oraz instalację odgromową. We wrześniu przeprowadzona została kontrola znajdujących się w obiekcie gaśnic.
Dodatkowym zabezpieczeniem jest specjalny impregnat, którym pokryte jest drewno, a w kościele prewencyjnie bardzo rzadko używa się kadzidła.
Czas ma ogromne znaczenie
Z Mielca zastępy Państwowej Straży Pożarnej mogą dotrzeć do Gawłuszowic w około 15 minut. W okolicy działają jednak jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, które mogą pojawić się na miejscu znacznie szybciej i rozpocząć działania jeszcze przed przyjazdem zawodowych strażaków.
Na zewnątrz kościoła znajdują się również hydranty. W przypadku pożaru strażacy mogą podłączyć do nich węże i wykorzystać je podczas prowadzenia akcji gaśniczej.
Jednocześnie strażacy podkreślają, że w przypadku drewnianego zabytku czas ma ogromne znaczenie. 10 czy 15 minut może wystarczyć, aby ogień rozprzestrzenił się po drewnianej konstrukcji na tyle, że jego ugaszenie będzie bardzo trudne, a straty - ogromne. Jednocześnie systemy powiadamiania i zebezpieczenia można rozbudować, jednak wymaga to znaczących nakładów finansowych. Kościół jest też specyficzną konstrukcją i nie każda instalacja miałaby w nim rację bytu.
Proboszcz myślał o bezpieczeństwie kościoła
Zapytaliśmy ks. Adama Pikułę, czy po tragicznym pożarze w Sanoku szczególnie zaczął myśleć o bezpieczeństwie gawłuszowickiego kościoła.
Okazuje się, że kwestia ochrony zabytku była również przedmiotem rozmów przy okazji organizacji tegorocznych dożynek powiatowych. Proboszcz wskazał, że podczas rozmów z organizatorami postawił warunek dotyczący odpowiedzialności za bezpieczeństwo zabytkowej świątyni.
W przypadku tak wyjątkowego obiektu jak kościół w Gawłuszowicach zabezpieczenia przeciwpożarowe mają szczególne znaczenie. Drewniana konstrukcja, zabytkowe wyposażenie, malowidła i dzieła sztuki sprawiają, że ewentualny pożar mógłby oznaczać bezpowrotną utratę części lokalnego dziedzictwa.
Komentarze (0)