Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 16 lutego, w jednym z mieszkań na terenie Dębicy. Policjanci zostali wezwani na interwencję w związku ze zgłoszeniem o awanturze domowej. Na miejscu zastali pobudzonego 44-latka, który ze względu na swój stan (podejrzewano upojenie alkoholowe) miał zostać zatrzymany i doprowadzony do izby wytrzeźwień.
Banknot na „odczepne”
Andrzej M. nie miał jednak ochoty na nocleg w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. W pewnym momencie wyciągnął 100 złotych i wręczył je jednemu z policjantów. Próba wręczenia korzyści majątkowej to poważne przestępstwo, za które mężczyzna został od razu zatrzymany. Pieniądze zabezpieczono jako dowód w sprawie, a 44-latek trafił przed oblicze prokuratora.
Podczas przesłuchania Andrzej M. przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia i wystąpił z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze. Zaproponował dla siebie rok pozbawienia wolności, przepadek wspomnianych stu złotych na rzecz Skarbu Państwa oraz pokrycie kosztów sądowych.
Dla prokuratury istotny jest fakt, że podejrzany nie jest nowicjuszem w konfliktach z prawem. W przeszłości był wielokrotnie karany za całą listę przestępstw: od rozbojów i oszustw, przez składanie fałszywych zeznań, aż po niealimentację.
Dozór i wysokie poręczenie
Mimo wniosku o dobrowolną karę, prokurator zdecydował o zastosowaniu środków zapobiegawczych. Andrzej M. musi dwa razy w miesiącu meldować się w Komendzie Powiatowej Policji w Dębicy w ramach dozoru. Dodatkowo musiał wpłacić 5000 złotych poręczenia majątkowego.
Komentarze (0)