Reklama

"Chcę stworzyć własny, wymarzony styl". Uczennica "elektryka" ma pomysł na siebie [REPORTAŻ]

Opublikowano: ndz, 27 wrz 2020 19:24
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Patrycja Król ma 17 lat. Jej pasją jest rysunek, za pomocą którego wyraża siebie. O talencie mówi, że sedno sprawy leży w tym, aby odpowiednio go wykorzystać.

Patrycja jest uczennicą klasy II Bg w technikum o profilu fryzjerskim, w Zespole Szkół im. prof. Janusza Groszkowskiego w Mielcu.

Rysuje ołówkiem, długopisem, pastelami, kredkami, farbami. Wykonuje prace kolorowe i czarno – białe. Często też miesza techniki, bo, jak sama mówi, chciałaby się określić, więc próbuje wszystkiego.
 


Na poważnie od roku

- Najbardziej lubię motywy kwiatowe, czaszki, teraz skupiam się też na portretach. Wszystko, z wyjątkiem architektury, bo nie mam do tego cierpliwości. Rysuję w formacie A4 lub A5. Wykonanie jednej pracy zajmuje mi od 2 do 10 godzin, ale rozkładam to zazwyczaj na kilka dni.

Osoby, które widzą moje rysunki, dostrzegają tylko i wyłącznie efekt końcowy, nazywany przez nich "talentem". Ja mam jednak dosyć specyficzne podejście i nie lubię zbytnio tego określenia, gdyż talent może mieć każdy z nas, a sedno sprawy leży w tym, aby odpowiednio go wykorzystać.

Ludzie podziwiają zazwyczaj finalną pracę. Mało kto potrafi ujrzeć więcej poza ładnym obrazkiem, za którym w rzeczywistości kryją się nawet nie godziny czy tygodnie, a miesiące i lata ciężkiej, bardzo czasochłonnej i skomplikowanej pracy – mówi Patrycja.

Patrycja rysuje od wielu lat. W szkole na zajęciach plastycznych zaciekawił ją rysunek.

- Rysowałam ładnie na tle klasy, ale nie było to nic wybitnego. Na poważnie zaczęłam do tego podchodzić ponad rok temu. Zawsze chciałam ładnie rysować, po prostu podobało mi się to, a im więcej prac artystów widziałam, tym bardziej chciałam kiedyś w przyszłości być, choćby w małej części, taka jak oni. Choć w swoim życiu miewałam dużo długich przerw od tworzenia, a nawet zastanawiałam się nad całkowitym porzuceniem tego hobby, nie potrafiłam tego zrobić. To zawsze wracało do mnie po dłuższym lub krótszym czasie niczym bumerang. Gdyby nie te wątpliwości, zapewne dziś szło by mi o wiele lepiej – podkreśla nasza rozmówczyni.

Jej talent w obecnej szkole odkryła nauczycielka podstaw przedsiębiorczości, Natalia Trela. To dzięki jej zaangażowaniu rysunki po raz pierwszy ujrzały światło dzienne.
 


Bazuję na własnym doświadczeniu

Jak sama przyznaje, wszystkiego nauczyła się sama. - Nigdy nie korzystałam z żadnych kursów. Wszystkiego nauczyłam się sama, metodą prób i błędów, bazując na własnych doświadczeniach i radach osób z Internetu. Aby dojść do etapu, w którym aktualnie jestem, poświęciłam wiele miesięcy i lat, a mimo tego wiem, że przede mną długa droga...

Pierwsze prace Patrycji były rysowane ze zdjęć. Niekiedy rysuje też z głowy, wykorzystując swoją wyobraźnię.

- Z czasem zrozumiałam, że rysunek to coś więcej od przerysowania, dlatego postanowiłam nauczyć się wszystkiego od nowa, począwszy od samych podstaw, które są najważniejsze. Jestem dla siebie bardzo surowym krytykiem. Szczerze mówiąc, jeszcze nie stworzyłam pracy, z której byłabym dumna w 100 procentach , a to motywuje mnie do dalszego działania i rozwijania się - dodaje.

- Szkołę wybrałam ze względu na profil, bo jest to coś, co mnie interesuje. Chciałam iść do technikum, żeby zdać maturę, bo planuję też dalszą naukę, chcę studiować psychologię. Mam jeszcze inne zainteresowania, na przykład kryminalistyka. Lubię czytać kryminały, szczególnie takie oparte na faktach – mówi Patrycja.

 

Fryzjerstwo i tatuaż

Swoje plany na przyszłość Patrycja wiąże z fryzjerstwem, chciałaby się też zająć tatuażem - w tym przydaje się rysunek. - Tatuaże podobały mi się od zawsze, sama chciałabym mieć ich dużo. Aktualnie jestem na etapie dalszego rozwoju w sztuce.

Próbuję praktycznie każdej techniki i kombinuję ze stylami, aby w przyszłości stworzyć swój własny, idealny i wymarzony, z którego będę naprawdę dumna. Pragnę również polepszyć jakość swoich prac, wykonując je materiałami coraz lepszej jakości. Za pewien czas planuję również opanować sztukę digitalu, która pomoże mi w tworzeniu tatuażu i bardziej precyzyjnej formy przenoszenia cząstek wyobraźni na płaszczyznę – opowiada.

Patrycja mieszka w województwie świętokrzyskim, codziennie dojeżdża do szkoły autobusem. Niekiedy brakuje jej czasu na rysowanie, ale stara się go znaleźć, na przykład w weekend albo wtedy, kiedy ma mniej zadań.
 


- Rodzice woleli, żebym skupiła się bardziej na nauce, ale to jest nie do końca moja droga. Zrozumieli to i teraz akceptują w pełno to, co robię.

- Podoba mi się Mielec, bo jest to miasto, które daje dużo możliwości. Jednak w przyszłości chciałabym mieszkać w jeszcze większym mieście – Rzeszowie, Krakowie lub Warszawie. Kiedy skończę szkołę, chciałabym studiować w którymś z tych miast – mówi.

- Zachęcam każdego do poszukiwania i rozwijania swoich pasji. Wystarczy tylko chcieć, działać i być cierpliwym. Początek będzie trudny, wypełniony błędami i porażkami, z których będzie trzeba wyciągnąć wnioski. Nie da się od razu być we wszystkim najlepszym, ale efekt, który zobaczymy, wynagrodzi każdą minutę naszej pracy. I to jest jedna z najlepszych rzeczy istniejących na tym świecie – przekazuje Patrycja Król.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.