reklama

Brawurowa jazda mieszkańca Rzemienia. Stracił prawo jazdy i dostał gigantyczny mandat

Opublikowano:
Autor:

Brawurowa jazda mieszkańca Rzemienia. Stracił prawo jazdy i dostał gigantyczny mandat - Zdjęcie główne
Autor: KPP Mielec

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPolicjanci z mieleckiej drogówki zatrzymali do kontroli 29-letniego kierowcę audi, który pędził przez teren zabudowany z prędkością aż 129 km/h. Mieszkaniec Rzemienia drastycznie złamał przepisy, a na dodatek działał w warunkach tzw. drogowej recydywy. Finał tego spotkania okazał się dla niego niezwykle bolesny.
reklama

Do tego groźnego zdarzenia doszło w miniony wtorek na terenie powiatu mieleckiego. Patrolujący okolicę policjanci ruchu drogowego zwrócili uwagę na osobowe audi, którego kierowca poruszał się z prędkością rażąco niedostosowaną do obowiązujących przepisów - aż 129 km/h. Oznacza to, że w miejscu, gdzie z racji obszaru zabudowanego można jechać maksymalnie 50 km/h, kierowca przekroczył dozwolony limit o 79 km/h. Pojazd został natychmiast zatrzymany, a za jego kierownicą siedział 29-letni mieszkaniec Rzemienia.

Podwójna stawka, czyli surowa kara za recydywę

Szybko okazało się, że to nie pierwszy raz, kiedy młody mężczyzna lekceważy limity prędkości na drodze. Systemy policyjne wykazały, że był on już wcześniej zatrzymywany i karany za to samo przewinienie. W związku z tym funkcjonariusze nie mieli żadnej taryfy ulgowej i zastosowali obowiązujące od niedawna przepisy o recydywie. Ostatecznie na 29-latka nałożono mandat karny w kwocie 5000 złotych, a na jego konto kierowcy powędrowało aż 15 punktów karnych.

reklama

Trzy miesiące bez prawa jazdy i apel policji

Wysoka grzywna finansowa to jednak nie koniec konsekwencji. Z racji tego, że do rażącego przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h doszło w obszarze zabudowanym, policjanci zatrzymali mężczyźnie uprawnienia do kierowania pojazdami na okres 3 miesięcy. Przy tej okazji mundurowi po raz kolejny przypominają, że brawura i nadmierna prędkość to wciąż główne przyczyny tragedii na polskich drogach. Każdy, kto decyduje się na tak ryzykowną jazdę, bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko za własne zdrowie, ale też za życie innych niewinnych uczestników ruchu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo