reklama

Black Hawk zahaczył o linię energetyczną. Jest wyrok dla pilota

Opublikowano:
Autor:

Black Hawk zahaczył o linię energetyczną. Jest wyrok dla pilota - Zdjęcie główne
Autor: Ai

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZapadł wyrok w sprawie niebezpiecznego incydentu z udziałem policyjnego śmigłowca Black Hawk, do którego doszło podczas uroczystości w Sarnowej Górze w sierpniu 2023 roku

Maszyna zahaczyła wówczas o przewód linii energetycznej. Sąd zdecydował o karze dla dowódcy śmigłowca, który odpowiadał za przebieg lotu.

Niebezpieczny incydent podczas uroczystości

Do zdarzenia doszło 20 sierpnia 2023 roku w Sarnowej Górze na Mazowszu. Policyjny Black Hawk uczestniczył w obchodach 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą. Podczas lotu na niewielkiej wysokości śmigłowiec zahaczył łopatą wirnika o przewód odgromowy linii energetycznej, doprowadzając do jego zerwania.

Sytuacja mogła zakończyć się tragicznie. W pobliżu znajdowali się uczestnicy uroczystości oraz zaparkowane samochody. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.

Incydent stał się przedmiotem postępowania prokuratorskiego. Śledczy analizowali między innymi sposób przeprowadzenia lotu i zachowanie dowódcy maszyny po kontakcie z przewodem.

reklama

Sąd zdecydował o karze

W poniedziałek, 26 października 2026 roku, Sąd Rejonowy w Ciechanowie wydał wyrok wobec dowódcy śmigłowca, Marcina G. Pilot został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

To jednak nie jedyne konsekwencje. Sąd orzekł również 20 tys. zł grzywny, dwuletni zakaz pilotowania śmigłowców oraz obowiązek zapłaty 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Skazany ma ponadto ponieść koszty sądowe przekraczające 19 tys. zł.

Wyrok zapadł w związku z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze. Orzeczenie jest nieprawomocne.

Straty sięgnęły milionów złotych

Konsekwencje zdarzenia nie ograniczyły się do uszkodzenia infrastruktury energetycznej. Uszkodzeniu uległ również policyjny śmigłowiec, a łączną wartość strat oszacowano na co najmniej 2,7 mln zł. Koszt naprawy maszyny wyniósł blisko 2,5 mln zł.

reklama

Jednym z istotnych elementów postępowania było także zachowanie pilota po uderzeniu w przewód. Prokuratura zarzuciła mu między innymi niedopełnienie obowiązków oraz sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym. Według ustaleń śledczych po incydencie śmigłowiec kontynuował lot do Warszawy.

Nie wszystkie wątki zakończyły się wyrokiem

Postępowanie obejmowało również inne kwestie związane z organizacją lotu i przebiegiem uroczystości. Część wątków została umorzona, jednak wyrok wobec dowódcy śmigłowca dotyczy jego odpowiedzialności za zdarzenie.

Sprawa przypomina, jak poważne konsekwencje może mieć naruszenie zasad bezpieczeństwa podczas operacji lotniczych, szczególnie gdy odbywają się one w pobliżu zgromadzonych ludzi.

reklama

Na ten moment wyrok wobec pilota nie jest prawomocny.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo