Do zdarzenia doszło około godziny 10:30. Jak podaje tvn24.pl, przesyłka miała formę zwykłej koperty. Osoby mające z nią bezpośredni kontakt – dwóch żołnierzy oraz pracownik cywilny – momentalnie zgłosiły podrażnienia skóry oraz nagłe złe samopoczucie.
Ewakuacja i jednostki chemiczne na miejscu
Sytuacja została potraktowana niezwykle poważnie. W placówce uruchomiono procedury alarmowe, a na miejsce skierowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego Państwowej Straży Pożarnej z Leżajska, która zabezpieczyła próbki do analiz laboratoryjnych. Ze względów bezpieczeństwa z sąsiedniej klatki budynku ewakuowano 133 osoby, a kolejnych czterech żandarmów odizolowano profilaktycznie.
Poszkodowana trójka została niezwłocznie przetransportowana na izbę przyjęć Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie.
Komunikat MON i Żandarmerii Wojskowej: brak skażeń
Wieczorem Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej opublikowała oficjalny komunikat, które przyniosły ulgę mieszkańcom regionu.
– Specjalistyczne badania przesyłki wykluczyły obecność środków chemicznych, biologicznych oraz radiologicznych – poinformował rzecznik prasowy MON.
Zarówno dwaj żołnierze, jak i pracownik cywilny po dokładnych badaniach lekarskich zostali wypisani ze szpitala do domów. Testy medyczne nie wykazały żadnych śladów zatrucia.
Śledztwo prowadzi rzeszowska prokuratura
Choć zagrożenie epidemiologiczne czy radiologiczne zostało wykluczone, sprawa nie jest zamknięta. Szczegółowe okoliczności wyjaśnia obecnie Dział ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów przy współpracy z Wydziałem Żandarmerii Wojskowej w Rzeszowie.
Komentarze (0)