Za nami już 2/3 pierwszej rundy rozgrywek, a sytuacja podopiecznych Roberta Lisa w tabeli jest bardzo niepokojąca. „Czeczeńcy” nie zdołali jeszcze wywalczyć ani jednego ligowego punktu. Choć w kilku spotkaniach walka trwała do ostatnich sekund i mielczanie byli blisko sprawienia niespodzianki, to ostatni czwartek przyniósł bolesną weryfikację. Domowe starcie z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski zakończyło się druzgocącą porażką różnicą, aż 15 bramek.
Plaga kontuzji wiąże ręce trenerowi
Głównym problemem, z jakim zmaga się mielecki zespół, jest dramatyczna sytuacja kadrowa. Sztab medyczny Stali ma pełne ręce roboty – z problemami zdrowotnymi zmaga się kilku kluczowych zawodników. Efekty było widać w dwóch ostatnich meczach, gdzie trener Robert Lis miał do dyspozycji zaledwie dziewięciu zawodników z pola. Przy tak wąskiej rotacji i intensywności meczów na poziomie LOTTO Superligi, nawiązanie równorzędnej walki z ligową czołówką stało się zadaniem niemal niemożliwym. Wydaje się więc, że dwutygodniowy odpoczynek od ligowych parkietów przychodzi w najlepszym możliwym momencie. Zespół potrzebuje resetu zarówno fizycznego, jak i mentalnego.
- Będziemy mogli odpocząć psychicznie, a kontuzjowani wrócą. Czekamy na ważne mecze po przerwie – przyznaje otwarcie Filip Stefani, skrzydłowy Handball Stali Mielec, cytowany przez klubowe media.
Plan na listopad: Trzy mecze o „sześć punktów”
Czasu na regenerację i wdrożenie nowych wariantów taktycznych nie ma jednak zbyt wiele. Po powrocie do gry Mielczan czeka seria spotkań z gatunku „o wszystko”. Będą to bezpośrednie starcia z drużynami, w meczach z którymi Stal musi szukać punktów, jeśli myśli o utrzymaniu w elicie. 14 listopada podopieczni Roberta Lisa zagrają na wyjeździe KPR Legionowo. Sześć dni później „Czeczeńcy” rywalizować będą w Piotrkowie Trybunalskim z miejscowym Piotrkowianinem, który podobnie jak Handball Stal jeszcze nie punktował. 29 listopada zespół z Mielca podejmie u siebie beniaminka z Wrocławia. Śląsk zgromadził w tej kampanii siedem punktów i jest dziesiąty w dwunastozespołowej stawce.
Czy dwa tygodnie bez meczów o stawkę pozwolą opustoszyć gabinety lekarskie i odbudować formę psychiczną szczypiornistów? Mieleccy kibice głęboko wierzą, że 14 listopada w Legionowie zobaczą zupełnie nową, waleczną Stal, która w końcu przywiezie do Mielca upragnione punkty.
Komentarze (0)