reklama

Trudny początek Handball Stali Mielec. Czy przerwa reprezentacyjna uratuje sezon?

Opublikowano:
Autor:

Trudny początek Handball Stali Mielec. Czy przerwa reprezentacyjna uratuje sezon? - Zdjęcie główne
Autor: Julia Bogdan | Opis: Przed Mielczanami wyczekiwana przerwa reprezentacyjna.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportHandball Stal Mielec wchodzi w dwutygodniową przerwę reprezentacyjną po bardzo trudnym początku sezonu. Mielczanie po ośmiu meczach LOTTO Superligi wciąż pozostają bez punktów, a sytuację mocno komplikuje plaga kontuzji. Najbliższa szansa na przełamanie czarnej serii nastąpi już 14 listopada.

Za nami już 2/3 pierwszej rundy rozgrywek, a sytuacja podopiecznych Roberta Lisa w tabeli jest bardzo niepokojąca. „Czeczeńcy” nie zdołali jeszcze wywalczyć ani jednego ligowego punktu. Choć w kilku spotkaniach walka trwała do ostatnich sekund i mielczanie byli blisko sprawienia niespodzianki, to ostatni czwartek przyniósł bolesną weryfikację. Domowe starcie z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski zakończyło się druzgocącą porażką różnicą, aż 15 bramek.

Plaga kontuzji wiąże ręce trenerowi

Głównym problemem, z jakim zmaga się mielecki zespół, jest dramatyczna sytuacja kadrowa. Sztab medyczny Stali ma pełne ręce roboty – z problemami zdrowotnymi zmaga się kilku kluczowych zawodników. Efekty było widać w dwóch ostatnich meczach, gdzie trener Robert Lis miał do dyspozycji zaledwie dziewięciu zawodników z pola. Przy tak wąskiej rotacji i intensywności meczów na poziomie LOTTO Superligi, nawiązanie równorzędnej walki z ligową czołówką stało się zadaniem niemal niemożliwym. Wydaje się więc, że dwutygodniowy odpoczynek od ligowych parkietów przychodzi w najlepszym możliwym momencie. Zespół potrzebuje resetu zarówno fizycznego, jak i mentalnego.

reklama

- Będziemy mogli odpocząć psychicznie, a kontuzjowani wrócą. Czekamy na ważne mecze po przerwie – przyznaje otwarcie Filip Stefani, skrzydłowy Handball Stali Mielec, cytowany przez klubowe media.

Plan na listopad: Trzy mecze o „sześć punktów”

Czasu na regenerację i wdrożenie nowych wariantów taktycznych nie ma jednak zbyt wiele. Po powrocie do gry Mielczan czeka seria spotkań z gatunku „o wszystko”. Będą to bezpośrednie starcia z drużynami, w meczach z którymi Stal musi szukać punktów, jeśli myśli o utrzymaniu w elicie. 14 listopada podopieczni Roberta Lisa zagrają na wyjeździe KPR Legionowo. Sześć dni później „Czeczeńcy” rywalizować będą w Piotrkowie Trybunalskim z miejscowym Piotrkowianinem, który podobnie jak Handball Stal jeszcze nie punktował. 29 listopada zespół z Mielca podejmie u siebie beniaminka z Wrocławia. Śląsk zgromadził w tej kampanii siedem punktów i jest dziesiąty w dwunastozespołowej stawce.

reklama

Czy dwa tygodnie bez meczów o stawkę pozwolą opustoszyć gabinety lekarskie i odbudować formę psychiczną szczypiornistów? Mieleccy kibice głęboko wierzą, że 14 listopada w Legionowie zobaczą zupełnie nową, waleczną Stal, która w końcu przywiezie do Mielca upragnione punkty.  

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo