Reklama

SPR Stal Mielec przegrała mecz z Górnikiem Zabrze. Były momenty dobrej gry

Opublikowano: 21 lutego 2021 22:38
Autor: red. | Zdjęcie: Anna Jajkiewicz

foto Anna Jajkiewicz

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

sport Nie do końca udał się debiut trenerowi Markowi Motyczyńskiemu. Jego SPR Stal Mielec przegrała z dużo wyżej notowanym w tabeli Górnikiem Zabrze. Momentów dobrej gry, a co za tym idzie optymizmu na przyszłość, było jednak sporo.

Początek spotkania rzeczywiście wskazywał, że to wcale nie musi być sześćdziesiąt minut z tylko jednym faworytem. Na początku obie drużyny postawiły przede wszystkim na defensywę, czego dobrym odzwierciedleniem była tablica wyników – do 4.minuty wciąż nie mieliśmy żadnej bramki. Niemoc strzelecką dopiero w piątej minucie przełamał Jan Czuwara z Górnika Zabrze. 

 

Nie było jednak tak, że po tym golu Górnik wskoczył już na właściwe tory i odjechał naszemu zespołowi. Tak nie było. Przez kolejne minuty na każdego gola rywali, odpowiadali mielczanie. W ten sposób kolejne trafienia zaliczali: Bartosz Wojdak, Miljan Ivanović, Denis Wołyncew, Rafał Krupa i Kosta Petrović. W pewnym momencie meczu właśnie ten ostatni był naszym najlepszym strzelcem. 

 

W grze SPR Stali coś się popsuło dopiero pod koniec pierwszej połowy. Wtedy to mieliśmy mały przestój w grze ofensywnej, nie potrafiliśmy wykorzystać kolejnych szans, a to wykorzystał zespół z Zabrza. Po bramkach: Jana Czuwary, Pawła Dudkowskiego i Aliaksandr Bushkou, zabrzanie wypracowali sobie przewagę. Z kolei ostatnią bramkę w tej połowie zdobył skrzydłowy Bartłomiej Tomczak. 

 

Druga połowa również rozpoczęła się od trafienia Tomczaka i przewaga naszych rywali urosła do czterech trafień. Wtedy mielczanie jednak wrzucili wyższy bieg i zaczęli powoli odrabiać straty. Duża w tym zasługa Ramona Oliveiry, który na boisku pojawił się właśnie na początku drugiej połowy i od razu odcisnął swoje piętno na grze Stali. W sukurs Brazylijczykowi poszli także dobrze dysponowani tego dnia Miljan Ivanović oraz Kosta Petrović. Dzięki ich trafieniom w 43.minucie wyszliśmy na jedno bramkowe prowadzenie (14:13 i 15:14). Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę bramki zdobywane tylko w drugiej połowie, to w tym fragmencie zdobyliśmy o trzy bramki więcej od naszych rywali. 

 

Górnik prowadzenie w meczu odzyskał w 48.minucie – wówczas tablica wyników wskazywała wynik 15:17 na korzyść przyjezdnych. Był to zdecydowanie moment kryzysu naszej drużyny, która już dobrych kilku minut nie potrafiła zdobyć bramki. Mieliśmy za dużo strat, niedokładności w grze i rzutów z nieprzygotowanych pozycji. 

 

Całe szczęście dla nas Górnik też zatrzymał się na dwóch bramkach przewagi i w kilku kolejnych akacjach nie był wstanie powiększyć swojej przewagi. Wciąż byliśmy więc w grze. 

 

Podopieczni trenera Marcina Lijewskiego swoją niemoc przełamali jednak w 53.minucie i tym samym powiększyli przewagę nad SPR Stalą do trzech bramek. W tamtym momencie my na swojego gola czekaliśmy już od prawie dziesięciu minut. 

 

Gola udało się zdobyć w 54.minucie po przechwycie i skutecznym trafieniu Rafała Krupy. Znów więc złapaliśmy kontakt na dwie bramki. Niestety, na krótko. W następnej akcji zabrzanie znów zwiększyli swoje prowadzenie do trzech trafień. 

 

Do końca meczu Górnik Zabrze kontrolował już przewagę, której nie pozwolił zniwelować walecznym mielczanom. Na nic zdały się kolejne trafienia Ramona Oliveiry. Podopieczni trenera Marcina Lijewskiego wyraźnie pokazali, który z zespołów w tym sezonie będzie walczył o medal PGNiG Superligi, a który swoje cele skupia wokół pozostania w rozgrywkach. 

 

Tym samym SPR Stal Mielec przegrała w debiucie trenera Marka Motyczyńskiego. Patrząc jednak sucho na tabelę, to dojdziemy do wniosku, że trenera i cała drużynę dużo istotniejszy mecz czeka w przyszłą niedzielę. Wtedy zagramy na wyjeździe z sąsiadem w tabeli – Grupą Azoty SPR Tarnów. To spotkanie odbędzie się 28 lutego o godzinie 18 w Tarnowie. Transmisja w Emocje.TV. 

 

SPR Stal Mielec – Górnik Zabrze 17:22 (7:10)

 

SPR Stal: Goran Andjelić, Krystian Witkowski – Oliveira 3, Ivanović 3, Wojdak 2, Monczka 2, Krupa 3, Petrović 3, Wołyncew 1, Adamczuk, Janyst, Krycki, Flont, Nowak, Wilk, Mochocki. Trener Marek Motyczyński. 

 

Górnik: Skrzyniarz, Galia, Kazimier – Czuwara 8, Bushkou 6, Tomczak 3, Gogola 2, Sluijters 1, Daćko 1, Dudkowski 1, Kondratiuk, Bis, Pawelec, Łyżwa, Adamuszek. Trener Marcin Lijewski. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.