Reklama

Reklama

Sportowe podsumowanie jesieni w FKS Stal Mielec [RAPORT]

Opublikowano: 17 grudnia 2019 18:52
Autor:

Sportowe podsumowanie jesieni w FKS Stal Mielec [RAPORT] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W obecnym sezonie w Fortuna 1 Lidze nie ma drużyny, która by liderowała z bardzo dużą przewagą. Najrówniejszą formę potrafili utrzymać zawodnicy Warty Poznań, ale zarówno PGE Stal Mielec, Podbeskidzie Bielsko-Biała, jak i Radomiak Radom udowodniły, że mogą walczyć o miejsca premiowane bezpośrednim awansem.

1. Warta Poznań - 40 punktów

Praktycznie od początku sezonu Warta spisywała się bardzo dobrze. Duży wpływ na zespół miał z pewnością transfer Łukasza Trałki, który króluje w środku pola. W ofensywie bryluje z kolei Robert Janicki czy Michał Jakóbowski. W kilku meczach świetnie między słupkami spisywał się Adrian Lis, o którego zaczęły pytać kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. To wszystko spowodowało, że jesienią Warta przegrała tylko 3 mecze, przezimuje na miejscu lidera i... ma niemal pewne utrzymanie. 

 

2. PGE Stal Mielec - 38 punktów

Szalone pół roku za drużyną z Mielca. Już w pierwszych kolejkach podopieczni Artura Skowronka zostali sprowadzeni na ziemię, kiedy to przegrali wysoko z Podbeskidziem. W kolejnych tygodniach drużyna miała wahania formy, a trenerem Skowronkiem interesowały się kluby z ekstraklasy. 37-latek odrzucił propozycję Wisły Płock i zdecydował się nadal prowadzić pierwszoligowy zespół. 22 września to jednak zarząd Stali Mielec zdecydował się zakończyć współpracę ze Skowronkiem, którym wówczas interesowało się m.in. Zagłębie Lubin. W jego miejsce przyszedł Dariusz Marzec, który ligową jesień wraz z zespołem kończy na 2. miejscu i z awansem do ćwierćfinału Pucharu Polski. Stal zakończyła rundę w imponujący sposób. Po porażkach z Odrą Opole i Chrobrym Głogów przyszła najpierw wygrana w Pucharze Polski z Pogonią Szczecin, a następnie seria 4 ligowych zwycięstw, które pozwoliły na objęcie pozycji wicelidera Fortuna 1 Ligi. 

 

3. Podbeskidzie Bielsko-Biała - 37 punktów

Niedosyt mogą czuć w Podbeskidziu, gdzie z pewnością liczyli na przezimowanie na jednej z dwóch czołowych lokat. Tak się jednak nie stało. Krzysztof Brede pracuje w Podbeskidziu drugi sezon z rzędu. "Górale" są bardzo mocni zwłaszcza na swoim stadionie, gdzie grają ofensywnie i bez kompleksów. Taka gra podoba się kibicom, którzy coraz chętniej przychodzą na stadion. Podbeskidzie to razem z GKS-em Tychy najbardziej skuteczna drużyna na własnym obiekcie. Siła Podbeskidzia to przede wszystkim szybcy skrzydłowi - Karol Danielak i Łukasz Sierpina potrafią zrobić różnicę na boisku. 

 

4. Radomiak Radom - 36 punktów

Radomiak to kolejna drużyna obok Warty, która z pewnością może być oceniana w kategorii niespodzianki. Co prawda, przed sezonem eksperci zgodnie mówili, że Radomiak spośród wszystkich beniaminków będzie najmocniejszy i przy odrobinie szczęścia może znajdować się w górnej części tabeli. Tak też się stało. Podopiecznym Dariusza Banasika przydarzyły się jednak dwie serie, podczas których drużyna straciła sporo punktów. W sierpniu Radomiak dwukrotnie wygrał, dwukrotnie zremisował i dwukrotnie przegrał. Z kolei w listopadzie drużyna z Radomia zremisowała trzy mecze z rzędu i to właśnie wtedy do beniaminka zbliżyły się takie zespoły jak Stal Mielec i Podbeskidzie. 

 

5. Olimpia Grudziądz - 31 punktów

Największą niespodzianką w Fortuna 1 Lidze na pewno jest Olimpia Grudziądz. Beniaminek po awansie do Fortuna 1 Ligi wymienił praktycznie całą kadrę pierwszego zespołu. Dodatkowo pod koniec sierpnia drużynę opuścił także Mariusz Pawlak, czyli autor tego sukcesu. Jacek Trzeciak, który został nowym szkoleniowcem, poradził sobie w tej roli i drużyna przez całą jesień utrzymywała się w górnej części tabeli. Czołową postacią Olimpii jest napastnik Omran Haydary, który na swoim koncie ma 12 trafień i jest liderem klasyfikacji strzelców Fortuna 1 Ligi. Napastnik z Afganistanu na pewno zimą otrzyma kilka ofert z wyższej ligi. Już latem Haydary był w kręgu zainteresowań Zagłębia Lubin, ale wówczas transfer nie doszedł do skutku. Czy tym razem 21-latek również zostanie w Grudziądzu i pomoże drużynie wiosną? 

 

6. Miedź Legnica - 31 punktów

Przez całą jesień Miedź Legnica dobre mecze przeplatała porażkami. Ostatecznie podopieczni Dominika Nowaka zajmują miejsce, które umożliwia grę w barażach o awans. Największe problemy Miedź miała w listopadzie, kiedy zanotowała dwie porażki z rzędu. Jednak bardzo szybko wróciła na zwycięskie tory. Najpierw wygrała w Głogowie z tamtejszym Chrobrym, a jesień zakończyła drugim z rzędu awansem do ćwierćfinału Pucharu Polski, kiedy to w karnych wyeliminowała Stomil Olsztyn. W Legnicy mogą pochwalić się bardzo silnym środkiem pola - Jakub Łukowski, Marquitos i Dawid Kort to zawodnicy, których chcieliby z pewnością wszyscy inni pierwszoligowcy. "Miedzianka" zimą będzie musiała poszukać jednak bramkostrzelnego napastnika, bo w tym momencie tego najbardziej brakuje drużynie z Legnicy. 

 

7. GKS Jastrzębie - 30 punktów

Przez praktycznie całą jesień GKS Jastrzębie był niepokonaną drużyną na własnym stadionie. Zmieniło się to w 20. kolejce, kiedy podopieczni Jarosława Skrobacza przegrali ze Stomilem Olsztyn. GKS jesienią zanotował jednak kilka imponujących serii. Najpierw od 17 sierpnia do 21 września był niepokonany, później w październiku przyszła seria trzech kolejnych wygranych, aż w końcu w listopadzie czterech remisów z rzędu. Jastrzębianie to drużyna z największą liczbą remisów na swoim koncie. Gdyby niektóre z nich zakończyły się zwycięstwami, to GKS byłby w ścisłej czołówce Fortuna 1 Lidze. 

 

8. GKS Tychy - 30 punktów

Tyszanie to najbardziej ofensywna drużyna całej ligi. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza szczególnie groźni byli na własnym stadionie, gdzie wygrali 5 meczów, zanotowali 3 remisy i tylko 1 porażkę. Nieźle GKS radził sobie także na wyjazdach, co pozwoliło, że drużyna utrzymuje kontakt z drużynami z miejsc barażowych. Tak jak w poprzednich latach, najlepszym zawodnikiem jest Łukasz Grzeszczyk. Bramki jednak rozkładają się równomiernie na kilku graczy. Warto odnotować, że często na listę strzelców wpisują się obrońcy, Marcin Biernat i Maciej Mańka. Tyszanie osiągnęli również historyczny wynik w Pucharze Polski, gdzie po wyeliminowaniu ŁKS-u Łódź zameldowali się w ćwierćfinale tych rozgrywek! 

 

9. Zagłębie Sosnowiec - 26 punktów 

To był burzliwy okres dla Zagłębia. Rozgrywki drużyna z Sosnowca rozpoczęła z Radosławem Mroczkowskim na ławce trenerskiej. Rundę jednak zakończył już inny szkoleniowiec, który w tym klubie jest doskonale znany - Dariusz Dudek. Niemal od początku sezonu Zagłębie znajduje się w środkowej strefie tabeli. Drużyna często grała w kratkę i brakowało jej serii zwycięstw. Bardzo dobrą formę utrzymywał na początku sezonu bramkarz Matko Perdijić, który uchronił swój zespół od poważniejszych strat punktowych. W Sosnowcu z pewnością będą chcieli skupić się na poprawie defensywy. W ofensywie bowiem bryluje Fabian Piasecki, który ma na swoim koncie 10 goli. 

 

10. Bruk-Bet Termalica - 26 punktów

Emocji nie brakowało także w Niecieczy. Na początku sezonu zawodnicy Piotra Mandrysza wygrali trzy mecze z rzędu i wszystko zapowiadało, że "Słoniki" będą murowanym faworytem do awansu. Wówczas przyszła jednak porażka w Chojnicach i... wszystko się zmieniło. Drużyna zanotowała siedem meczów z rzędu bez wygranej. Na przełomie września i października drużyna znowu zaczęła prezentować się dobrze i zdobyła 13 punktów w 4 spotkaniach. Później jednak znów nastąpił kryzys i z posady trenera zwolniony został Piotr Mandrysz. Jesienią funkcję pierwszego trenera pełnił Waldemar Piątek, ale klub nie poinformował, kto poprowadzi drużynę wiosną.

 

11. Stomil Olsztyn - 26 punktów

Na początku sezonu Stomil spisywał się bardzo dobrze i przez długi czas był w czołówce Fortuna 1 Ligi. Aż 20 punktów Stomil zdobył od 9 sierpnia do 29 września. Później drużyna z Olsztyna przeplatała porażki z remisami, ale w Pucharze Polski pokonała w rzutach karnych Wisłę Płock. To jednak nie przełamało do końca kryzysu, bo Stomil przegrał trzy ligowe mecze z rzędu. W 19. kolejce przyszedł jednak bezbramkowy remis z Radomiakiem Radom, a na zakończenie roku wygrana z GKS Jastrzębie. To powoduje, że w Olsztynie zima pod względem sportowym będzie  nieco spokojniejsza niż dotychczas. 

 

12. Sandecja Nowy Sącz - 25 punktów

W poprzednim roku Sandecja Nowy Sącz znajdowała się w ścisłej czołówce Fortuna 1 Ligi. W obecnych rozgrywkach jest jednak zupełnie inaczej. Podopieczni Tomasza Kafarskiego przede wszystkim zaczęli tracić punkty na własnym obiekcie, co było ich siłą w rozgrywkach 2018/2019. Podobnie jest z całą defensywą Sandecji, która jeszcze przed rokiem była jedną z najlepszych na zapleczu. Zimą Sandecja będzie musiała popracować szczególnie nad tym elementem. Co ciekawe, najlepszym strzelcem drużyny jest obrońca Michal Piter-Bucko. W Nowym Sączu z pewnością nie pogardziliby wzmocnieniem ofensywy. 

 

 13. GKS Bełchatów - 24 punkty,

Bełchatowianie do Fortuna 1 Ligi awansowali dość niespodziewanie, jednak nie są chłopcem do bicia. Większość punktów podopieczni Artura Derbina zdobyli na własnym stadionie, gdzie wygrali m.in. 3:0 z Radomiakiem Radom, Stomilem Olsztyn czy Wigrami Suwałki. Nieco gorzej GKS prezentował się na wyjazdach, gdzie dopiero pod koniec roku odniósł pierwszą wyjazdową wygraną. Miało to miejsce w Niepołomicach z tamtejszą Puszczą. Bełchatowianie zdobyli jeszcze komplet punktów w Olsztynie, ale rok zakończyli z dwoma porażkami z rzędu. 

 

14. Puszcza Niepołomice - 23 punkty,

Zupełnie inna sytuacja panuje w Niepołomicach. Miejscowa Puszcza lepiej spisuje się na wyjazdach, gdzie zdobyła aż 19 punktów! Na własnym obiekcie gracze Tomasza Tułacza punktowali tylko dwa razy - przy okazji zwycięstwa nad GKS-em Tychy i bezbramkowym remisie z GKS-em Jastrzębie. Puszcza ma również problem ze zdobywaniem goli, bo w 20 meczach na listę strzelców zawodnicy z Niepołomic wpisali się tylko 15 razy. Gdyby Puszczy udało się poprawić formę na własnym stadionie, a utrzymać wyjazdową dyspozycję, to o utrzymanie powinni w tym klubie być spokojni. 

 

15. Chrobry Głogów - 20 punktów,

To było ciężkie pół roku dla Chrobrego. Nowym trenerem drużyny został Ivan Djurdjević, który początkowo stawiał na grę trzema obrońcami. To jednak się nie sprawdziło i Chrobry przez dłuższy czas znajdował się na dole ligowej tabeli. Od początku października drużyna jednak zaczęła systematycznie punktować. Przyszła seria sześciu meczów bez porażki, podczas której udało się zdobyć 12 punktów i wydostać się ze strefy spadkowej. Pod koniec ligowego roku Chrobry musiał uznać jednak wyższość Bruk-Betu czy Miedzi Legnica i wciąż znajduje się blisko strefy spadkowej. 

 

16. Odra Opole - 20 punktów,

Takiej końcówki roku nie spodziewali się w Opolu. Drużyna przez cały sezon spisywała się poniżej oczekiwań. Niewiele zapowiadało, że Odra może podnieść się jeszcze przed przerwą zimową. Tak się jednak stało, bo drużyna wygrała trzy mecze z rzędu i złapała kontakt z bezpieczną strefą. W Opolu z pewnością życzyliby sobie, aby ligowa jesień potrwała jeszcze kilka kolejek. Dużą zagadką będzie, jak drużyna spisywać się będzie wiosną. W szczególności, że doszło również do zmian organizacyjnych i Odra stała się spółką akcyjną zarządzaną przez miasto. 

 

17. Wigry Suwałki - 19 punktów,

Bardzo podobnie jak sezon temu wygląda sytuacja Wigier Suwałki. Na początku sezonu drużyna spisywała się naprawdę obiecująco, ale problemy przyszły w następnej fazie sezonu. W Suwałkach doszło również do zmiany trenera, ale Paweł Cretti do tej pory nie znalazł sposobu na to, aby drużyna zaczęła regularnie punktować. Pamiętamy, że w zeszłym sezonie Wigry w Fortuna 1 Lidze utrzymały się w bardzo szczęśliwy sposób. Czy wiosną uda się szybciej zapewnić ligowy byt w Suwałkach?

 

18. Chojniczanka Chojnice - 16 punktów,

Ostatnie miejsce Chojniczanki to z pewnością spore zaskoczenie. Przed sezonem chyba nikt nie wskazywał na taki scenariusz. Drużyna rozegrała bardzo wiele spotkań na własnym obiekcie (zimą i wiosną na obiekcie będzie montowana podgrzewana murawa), ale nie była to okoliczność, która pomogła gospodarzom. 6 listopada nowym trenerem drużyny z Pomorza został Zbigniew Smółka, ale w czterech ostatnich meczach nie zdobył żadnego punktu. Sytuacja jest więc bardzo trudna. Trzeba mieć na uwadze, że Chojniczanka wiosną zagra zdecydowaną większość meczów na wyjeździe. Czy zimą Zbigniew Smółka zdoła odbudować drużynę i powalczyć o utrzymanie?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.