Piast przygotowania rozpoczął od porażki z LKS-em Stara Jastrząbka- Róża. W drugim test-meczu wadowiczanie zmierzyli się z Igloopolem II Dębica. Z różnych powodów w starciu tym zabrakło pięciu środkowych pomocników. Dębiczanie okazali się lepsi i wygrali 3:1. O wyniku zadecydowała głównie końcówka. Jedyną bramkę dla Piasta w tym meczu zdobył wracający po kontuzji Piotr Pyskaty.
Dużo wniosków trenerowi Patrykowi Krzystyniakowi musiał dać trzeci sparing, w którym jego podopieczni zagrali z liderem dębickiej A-klasy, LKS-em Głowaczowa. Tym razem wynik rozstrzygnęła fatalna pierwsza połowa w wykonaniu wadowiczan. Honorowe trafienie dla Piasta w tym sprawdzianie zaliczył ponownie Piotr Pyskaty.
Po raz pierwszy optymalny skład Piast wystawił na czwarty test-mecz. Beniaminek dębickiej okręgówki spotkał się z ligowym rywalem z Chrząstowa i wygrał ten pojedynek zdecydowanie. Zespół z Wadowic Górnych zaaplikował Dromaderowi, aż siedem bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Do siatki trafiali: Piotr Kopacz, Marek Wrzesień, Kamil Kużdżał, dwukrotnie Dominik Midura, zawodnik testowany, a jedna bramka padła po strzale samobójczym. Zwycięstwo to na pewno podniosło morale przed dalszym etapem przygotowań do rundy wiosennej.
W środowy wieczór w Woli Chorzelowskiej zawodnicy z Wadowic Górnych zagrali sparing z ligowym rywalem z Kolbuszowej. Pierwsza połowa byłą wyrównana, a wynik był na styku. W drugiej połowie, po zmianach, swoją wyższość udowodniła Kolbuszowianka. Dla Piasta kolejną bramkę w okresie przygotowawczym zdobył Piotr Pyskaty. Trener Krzystyniak w sprawdzianie z ekipą z Kolbuszowej szczególnie przyglądał się grze trzech zawodników, których testował w tym pojedynku. Występują oni na pozycji bocznego obrońcy, skrzydłowego i napastnika.
Piast Wadowice Górne – Kolbuszowianka Kolbuszowa 1:4 (0:1)
Bramki: Pyskaty – D. Wróblewski, Chrząszcz, Kret, Dziedzic
Komentarze (0)