- Zespół z Mielca postawił trudne warunki. Do 25. minuty ten mecz był na styku. Dzięki szybkiej grze i dobrej obronie udało nam się zbudować przewagę przed przerwą i potrafiliśmy ją utrzymać w drugiej części. To nie był spacer. Tym bardziej, że też nie zagraliśmy swojego najlepszego meczu. Mielczanie walczyli dzielnie, nawet mając swoje problemy zdrowotne. Myślę, że to nie był na pewno łatwy mecz - powiedział trener PGE Wybrzeże Gdańsk.
- Przed każdym meczem podchodzę w sposób, że z każdym można wygrać. Ja bym chciał, nie ważne z kim, grać w podobny sposób. Chciałbym w każdym meczu widzieć mój zespół walczący i bez względu z kim gramy, grający swoją piłkę ręczną. Uważam, że zespół z Mielca zrobił świetną robotę. Ja nie pamiętam, kiedy beniaminek Superligi plasował się tak wysoko i zdobył tyle punktów. Dlatego ogromne brawa dla trenera Lisa i całego klubu Stali Mielec – dodał szkoleniowiec gdańszczan.
Komentarze (0)