- Mecz był trochę na otarcie łez, ostatni w tym sezonie, ale zależało nam, aby tu przyjechać, powalczyć i spróbować wygrać te spotkanie. Bo to byłoby miłe zakończenie sezonu. Niestety nie udało się. Zespół z Kwidzyna postawił nam ciężkie warunki i był lepszy - powiedział bramkarz „Czeczeńców”.
- Graliśmy trochę chaotycznie w obronie. W pierwszej połowie udawało nam się dotrzymywać kroku gospodarzom. Przez pierwsze piętnaście minut w drugiej połowie Kwidzyn utrzymywał cztery bramki przewagi i kontrolował prowadzenie. W końcówce mieliśmy okazję, aby zbliżyć się na minus dwa i spróbować im zagrozić, ale niestety nie udało się - dodał Krystian Witkowski.
Komentarze (0)