Występy odbywały się w trójkach. Każda grupka sama zdecydowała, co zaprezentuje przed publicznością - trenerzy podkreślali, że układy były pomysłem samych dzieci. I było to widać. Jedni postawili na dynamikę, inni na coś spokojniejszego, ale każdy wyszedł na matę z pełnym przekonaniem co do tego, co chce pokazać.
Publiczność reagowała żywiołowo. Rodzice na trybunach głośno dopingowali swoim dzieciom.
Były też pokazy w większych grupach, przygotowane przez trenerów. Tu poziom wykonania i synchronizacja robiły ogromne wrażenie - kibice nagradzali je długimi brawami.
Rodzice doceniają tę inicjatywę i podkreślają, że możliwość występu przed publicznością, jest niezastąpionym doświadczeniem dla najmłodszych.
Komentarze (0)