reklama

Handball Stal Mielec wciąż bez punktów. Kontuzje i rywal zatrzymały mielczan w Kwidzynie

Opublikowano:
Autor:

Handball Stal Mielec wciąż bez punktów. Kontuzje i rywal zatrzymały mielczan w Kwidzynie - Zdjęcie główne
Autor: Julia Bogdan | Opis: Jakub Tokarz po raz kolejny był najskuteczniejszym zawodnikiem Handball Stali Mielec.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportNie doszło do przełamania „Czeczeńców” w Kwidzynie. Mimo ambitnej postawy i walki do ostatnich sekund, Handball Stal Mielec musiała uznać wyższość MMTS-u, przegrywając 25:26. O końcowym rezultacie zdecydowała słabsza pierwsza połowa i krótka ławka rezerwowych mieleckiej ekipy.

Słaba pierwsza połowa w wykonaniu Mielczan

Już przed meczem Handball Stal Mielec miała pod górkę. Do grona kontuzjowanych dołączyli Rafał Przybylski i Mikołaj Kotliński. Tym sposobem trener Robert Lis miał do dyspozycji tylko dziewięciu graczy z pola, w tym czterech nominalnych skrzydłowych. Zespół z Mielca źle wszedł w to spotkanie. Po kilku minutach było 3:0 dla gospodarzy. Podopiecznym Roberta Lisa w pierwszych fragmentach meczu w Kwidzynie niewiele wychodziło.

Na początku 12. minuty MMTS Kwidzyn prowadził już 8:3. Wtedy trzy gole z rzędu rzucili „Czeczeńcy” i nieco zmniejszyli różnicę bramkową. Po trafieniu Leona Łazarczyka miejscowi wrócili do czterobramkowej przewagi (11:7). Po celnym rzucie Marcela Iskierki drużyna Bartłomieja Jaszki było 15:10 dla MMTS-u. Chwilowy marazm w ofensywie gości przerwał Arkadiusz Ossowski. Ostatecznie gospodarze prowadzili do przerwy czterema golami.

reklama

Handball Stal Mielec goniła wynik, ale znowu bez punktów

Po dziesięciu minutach drugiej połowy Mielczanie zmniejszyli różnicę do trzech trafień (19:16). Chwilę potem gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego, a skuteczne trafienie zaliczył Arkadiusz Ossowski i przewaga ekipy z Kwidzyna stopniała do dwóch oczek. Po golu kołowego Handball Stali, Dawida Cacaka, podopieczni trenera Bartłomieja Jaszki prowadzili 23:20.

Po trafieniu Szymona Muchy, Kwidzynianie wrócili na cztery gole przewagi. W końcówce szczypiorniści z Mielca rzucili się jeszcze do odrabiania strat. Na półtorej minuty przed końcem po golu Filipa Stefaniego przewaga MMTS-u Kwidzyn stopniała tylko do jednej bramki (25:24). W ostatniej minucie najpierw dla gospodarzy rzucił Leon Łazarczyk, a potem do siatki trafił jeszcze skrzydłowy Mielczan, Jakub Sikora i to zespół z Kwidzyna wygrał to spotkanie jedną bramką.

reklama

MMTS Kwidzyn – Handball Stal Mielec 26:25 (16:12)

MMTS Kwidzyn: Pisarkiewicz, Zakręta, Drzewiński – Łazarczyk 3, Lewczyk 1, M. Pilitowski, K. Pilitowski 4, Malczak 4, Grzesik, Marchewka, Mucha 2, Skiba 5, Czarnecki 3, Stempin, Landzwojczak 1, Skierka 3. Trener Bartłomiej Jaszka.

Handball Stal Mielec: Kozina, Witkowski – Mrozowicz, Porębski 2, Ossowski 4, Tokarz 6, Wołyncew, Krasovskii 1, Stefani 4, Sikora 4, Cacak 4. Trener Robert Lis.

Sędziowali: Paweł Klimkowicz i Mateusz Stonoga.   

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo