reklama

Handball Stal Mielec walczyła do końca, ale przegrała po raz trzeci w sezonie

Opublikowano:
Autor:

Handball Stal Mielec walczyła do końca, ale przegrała po raz trzeci w sezonie - Zdjęcie główne
Autor: Julia Bogdan | Opis: Mielczanie polegli w Opolu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportNa zakończenie trzeciej kolejki LOTTO Superligi Mielczanie przegrali z Corotop Gwardią Opole. Podopieczni Roberta Lisa decydującą bramkę stracili siedemnaście sekund przed końcem.

Do przerwy Gwardia prowadziła

Początek spotkania w Opolu był bardzo wyrównany. Na początku 9. minuty po trafieniu Mikołaja Kotlińskiego z rzutu karnego Mielczanie prowadzili 3:2. Pod koniec pierwszego kwadransa Opolanie rzucili trzy bramki z rzędu i uzyskali. Po golach Rafała Przybylskiego i  Mikołaja Kotlińskiego podopieczni Roberta Lisa doprowadzili do remisu (8:8).

Po celnym rzucie Oliwiera Kamińskiego ofensywy obu zespołów przycięły się na prawie sześć minut. Impas przerwał Bartłomiej Rugała i Gwardia ponownie wyszła na dwubramkowe prowadzenie (10:8). Przed przerwą oba zespoły zdobyły jeszcze po jednym golu i to szczypiorniści z Opola zeszli na przerwę mając przewagę.

Mielczanie gonili wynik, ale decydujący rzut należał do Opolan

reklama

Pierwsze trafienie w drugiej połowie zaliczył rozgrywający Mielczan, Arkadiusz Ossowski. Na gola 30-latka trzema bramkami odpowiedzieli gospodarze i przewaga Opolan wzrosła do czterech trafień. Po kolejnym golu Oliwiera Kamińskiego było 15:11. Chwilę potem zawodnicy Handball Stali Mielec stracili piłkę, co skrzętnie wykorzystał Dan Emil Racotea i różnica wynosiła już pięć goli. W tym momencie o przerwę poprosił szkoleniowiec gości, Robert Lis. Przyniosła ona zamierzony efekt, bo po trzech golach z rzędu Jakuba Tokarza, Mielczanie odrobili część strat. Pod koniec 41. minuty i golu Rafała Przybylskiego było 18:16.

reklama

W kolejnych minutach gospodarze utrzymywali dwie-trzy bramki przewagi. Po golu Arkadiusza Ossowskiego tablica wyników w opolskiej hali wskazywała wynik 22:20. Na dziesięć minut przed końcem przewaga Gwardii wzrosła do trzech oczek. Na początku 56. minuty Opolanie prowadzili różnicą dwóch goli, 26:24. Po celnym rzucie Rafała Przybylskiego różnica wynosiła tylko jedną bramkę. Na minutę przed końcem trafił Filip Stefani i w Opolu mieliśmy remis. Ostatni akcent tego spotkania należał jednak do miejscowych, a konkretnie do Keliana Janikowskiego, który na siedemnaście sekund przed końcem meczu dał wygraną swojej drużynie.

Corotop Gwardia Opole – Handball Stal Mielec 28:27 (11:9)

Corotop Gwardia Opole: Ałaj, Balcerek – Kamiński 5, Kowalczyk 1, Racotea 5, Artemenko 3, Wilisowski 3, Cikatić 1, Janikowski 5, Rugała 1, Wisiński 1, Szafryna, Luksa, Zarzycki, Wojdan, Milewski 3. Trener Bartosz Jurecki.

reklama

Handball Stal Mielec: Kozina, Witkowski – Mrozowicz 1, Porębski, Kotliński 5, Tokarz 6, Wołyncew 2, Przybylski 5, Krasovskii, Stefani 3, Sikora 1, Cacak, Ossowski 4. Trener Robert Lis.

Sędziowali: Michał Fabryczny (Mysłowice) i Jakub Rawicki (Katowice).   

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo