Słaba pierwsza połowa w wykonaniu zespołu z Mielca
Obie drużyny na początku spotkania miały problemy ze zdobywaniem bramek. Po pięciu minutach był remis 1:1. W dziesiątej minucie po pewnie egzekwowanym rzucie karnym przez Denisa Wołyncewa było 3:3. Po chwili na trzy bramki odskoczyli szczypiorniści z Kwidzyna. Mielczanie mieli ogromy problem ze zdobywaniem bramek. Po kwadransie gry przegrywali różnicą czterech bramek (3:7).
Strzelecki impas przerwał Filip Stefani, który trafił po krótkim słupku z ostrego kąta. Na dziewięć minut przed przerwą Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn prowadziła już pięcioma golami (5:10). Po udanej interwencji Żeljko Koziny i dwóm trafieniom z rzędu Mikołaja Kotlińskiego Handball Stal Mielec nieco zniwelowała prowadzenie gości. Ostateczenie przyjezdni zeszli na przerwę z czterobramkowym prowadzeniem (10:14).
Handball Stal Mielec nie była w stanie odrobić starty w drugiej połowie
Gospodarze zaczęli drugą część spotkania od gry w osłabieniu, ale to oni za sprawą Alberta Sanka zdobyli pierwszego gola w tej połowie. Po pięciu minutach gry Handball Stal Mielec trafiła do zespołu z Kwidzyna tylko jedną bramką, a w 36. minucie za sprawą trafienia z kontry Filipa Stefaniego był remis (15:15). Przyjezdni odpowiedzieli jednak błyskawicznie dwoma golami. Po dobrze wykonanej „siódemce” przez Jovana Milicevicia kwidzynianie prowadzili różnicą trzech bramek (17:20). W kolejnych fragmentach tylko dzięki postawie bramkarza Krystiana Witkowskiego gospodarze zawdzięczają, że drużyna z Kwidzyna nie odjechała z wynikiem.
Golkiper Handball Stali Mielec bronił w beznadziejnych sytuacjach. Niestety jego koledzy z pola nie szli za ciosem i nie odrabiali strat. Na kwadrans przed końcem tablica w mieleckiej hali MOSiR wskazywała wynik 18:22. Na osiem minut przed końcem podopieczni Roberta Lisa tracili dwa gole (22:24). Po kolejnym pewnie wykonanym karnym przez Jovana Milicevicia przewaga gości wzrosła do trzech oczek (23:26). Na domiar złego w kolejnej akcji Łukasz Zakreta zatrzymał Mikołaja Kotlińskiego. Gospodarze gonili wynik, ale w tym dniu nie byli w stanie nawet zremisować z Energą Bank BPS MMTS Kwidzyn. Ostatecznie mielczanie ulegli przyjezdnym 27:30.
Handball Stal Mielec - Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn 27:30 (10:14)
Handball Stal Mielec: Kozina, Witkowski – Janus, Segal 2, Mrozowicz, Kasai, Kotliński 7, Tokarz 3, Wołyncew 4, Przybylski, Krasovskii 2, Stefani 5, Sikora, Sanek 2, Głuszczenko 2, Wąsowski. Trener Robert Lis.
Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn: Pisarkiewicz, Zakreta – Stempin, Łazarczyk 4, Milicević 9, Potoczny, M. Pilitowski, Papaj 2, K. Pilitowski 4, Malczak 1, Landzwojczak 3, Skierka 1, Mucha, Lewczuk 1, Kostro, Czarnecki 5. Trener Bartłomiej Jaszka.
Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Staniek.
MVP: Adam Wąsowski.
Komentarze (0)