Handball Stal Mielec w ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną pokonała Zagłębie Lubin i awansowała na ósme miejsce w tabeli Orlen Superligi. Podopiecznym Roberta Lisa będzie bardzo ciężko obronić to miejsce. Harmonogram nadchodzących spotkań nie daje Mielczanom taryfy ulgowej. Przed nimi seria najtrudniejszych sprawdzianów: starcia z absolutną czołówką ligi – Wisłą Płock i Industrią Kielce – oraz wymagający pojedynek z groźną Ostrovią.
- Na pewno potrzebujemy jeszcze punktów, żeby zapewnić sobie miejsce w ósemce – mówił szkoleniowiec Handball Stali, Robert Lis, tuż po wygranym meczu z Zagłębiem Lubin.
Szkoleniowiec mielczan nie mami kibiców – sytuacja jest trudna. Główny rywal w walce o ósemkę, KPR Legionowo, ma przed sobą teoretycznie łatwiejszy kalendarz, w tym starcie z ekipą z Puław, co znacząco zwiększa ich szanse na powiększenie dorobku punktowego kosztem Mielca. Najbliższy rywal zespołu z Mielca przewodzi stawce. Płocczanie wygrali wszystkie dwadzieścia jeden meczów w tym sezonie, w tym z najgroźniejszym rywalem do złota, Industrią Kielce (po rzutach karnych).
- Gdybym chciał wymienić największe gwiazdy naszego przeciwnika, to musiałbym wymienić ich cały skład – mówi przed piątkowym Krystian Witkowski, bramkarz Handball Stali Mielec i były bramkarz Orlen Wisły Płock.
W Mielcu czuć prawdziwe sportowe święto! Trwa wielka mobilizacja kibiców, a bilety rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Wszystko wskazuje na to, że podczas nadchodzącego meczu trybuny wypełnią się niemal do ostatniego miejsca, notując jedną z rekordowych frekwencji tego sezonu.
- Myślę, że lepszej reklamy piłki ręcznej tutaj nie będzie niż to, że przyjeżdża aktualny Mistrz Polski – dodaje Krystian Witkowski.
Początek meczu Handball Stal Mielec – Orlen Wisła Płock w najbliższy piątek (27 marca) o godzinie 18:00. Transmisję ze spotkania przeprowadzi serwis Emocje.TV.
Komentarze (0)