Niezła pierwsza połowa w wykonaniu Handball Stali
Mielczanie do rewanżowego spotkania z Orlen Wisłą Płock przystąpili osłabieni brakiem rozgrywającego Denisa Wołyncewa oraz lidera defensywy, Przemysława Mrozowicza. Podopieczni Roberta Lisa nieźle weszli w pojedynek w Płocku. Po trafieniu doświadczonego Rafała Przybylskiego w trzynastej minucie gry był remis 5:5. Wtedy gospodarze włączyli drugi bieg i zaczęli budować przewagę. Po trafieniu Sergieja Kosorotova różnica wynosiła już sześć goli (13:7). W końcówce pierwszej części gry, goście zmniejszyli stratę do czterech goli. Dziesiątą bramkę dla Mielczan rzucił na siedem sekund przed końcem Albert Sanek. Szczypiorniści Handball Stali zostawili po sobie niezłe wrażenie w pierwszej połowie.
W drugiej połowie Mistrz Polski powiększył rozmiary wygranej
Na początku drugiej części Handball Stal Mielec nieco zmniejszyła przewagę. Po golu Martina Krasovskiiego było 20:17. Wtedy po raz kolejny przyspieszyli Płocczanie, którzy rzucili cztery bramki z rzędu. Na dziesięć minut przed końcem różnica wynosiła sześć bramek (24:18). W końcówce mistrz Polski powiększył jeszcze przewagę i ostatecznie wygrał to spotkanie 30:22. Zespół z Mielca zagra teraz o miejsce 5-8 na koniec sezonu.
ORLEN Wisła Płock - Handball Stal Mielec 30:22 (14:10)
Orlen Wisła Płock: Bergerud, Aliliović, Borucki – Samoila 3, Richardson 7, Zarabec, Szita, Kosorotov 8, Daszek, Szostak 2, Szyszko 6, Zenkteler 1, Mihić 1, Serdio 2, Susnja, Szafryna. Trener Xavi Sabate.
Handball Stal Mielec: Kozina, Witkowski, Królikowski – Janus 1, Segal 3, Kasai, Kotliński 1, Tokarz 1, Przybylski 3, Krasovskii 3, Stefani 3, Sanek 4, Wąsowski, Tarasevich 3. Trener Robert Lis.
Komentarze (0)