W dniach 21–26 kwietnia w Gostyniu odbyły się Mistrzostwa Polski Młodzików w boksie. Tegoroczny turniej stał na wyjątkowo wysokim poziomie i zgromadził aż 228 zawodników z całego kraju. Wśród nich znalazł się reprezentant mieleckiej Irydy, Filip Więcek, który startował w kategorii do 54 kg. O skali trudności tego turnieju świadczy fakt, że w jego wadze rywalizowało aż 16 zawodników, co stanowiło maksymalną możliwą liczbę uczestników.
Ekspresowy nokaut i pełna kontrola
Droga Filipa po medal rozpoczęła się od prawdziwego pokazu siły. W walce eliminacyjnej zmierzył się z reprezentantem województwa kujawsko-pomorskiego. Pojedynek trwał zaledwie kilkadziesiąt sekund – seria mocnych i celnych ciosów mielczanina sprawiła, że sędzia przerwał walkę już w pierwszej rundzie (RSC).
W ćwierćfinale na Więcka czekało znacznie trudniejsze zadanie i starcie z rywalem z Pomorza. Młody bokser z Mielca zaprezentował jednak niezwykle dojrzały styl. Przez pełne trzy rundy kontrolował przebieg pojedynku, wykazując się świetną techniką i konsekwencją. Sędziowie nie mieli wątpliwości, przyznając mu jednogłośne zwycięstwo na punkty, co gwarantowało mu miejsce na podium.
W walce półfinałowej Filip skrzyżował rękawice z zawodnikiem z województwa łódzkiego, który ostatecznie sięgnął po tytuł mistrza kraju. Był to niezwykle wymagający, rwany i niewygodny pojedynek. Mimo że rywal narzucił trudny styl walki, mielczanin do samego końca szukał swoich szans i zostawił w ringu mnóstwo serca. Choć tym razem musiał uznać wyższość przeciwnika, to brązowy medal wywalczony w tak silnej kategorii jest ogromnym sukcesem.
Trener: „Nie wysyłamy zawodników na sztukę”
Dumy z postawy swojego podopiecznego nie kryje trener Jarosław Nieć. Podkreśla on, że klub z Mielca stawia przede wszystkim na jakość szkolenia, a nie na ilość wysyłanych na turnieje zawodników.
- Jestem bardzo dumny z Filipa. Kolejny raz udowadnia, że należy do czołówki krajowej i potrafi utrzymać wysoki, równy poziom. To kolejny medal Mistrzostw Polski tego zawodnika i Irydy oraz kolejne ważne doświadczenie. Oczywiście zawsze chce się więcej, ale wiemy, że to dopiero początek jego drogi – mówi szkoleniowiec mieleckiego klubu.
- Jako klub nie wysyłamy zawodników „na sztukę”. Wysyłamy tych, którzy są gotowi rywalizować na najwyższym poziomie i taki zawsze prezentują! Efekt? Stuprocentowa skuteczność – jeden zawodnik i jeden medal Mistrzostw Polski. Jakość.
Włodarze i sztab szkoleniowy Irydy Mielec kierują również ogromne gratulacje dla rodziców Filipa za ich nieocenione wsparcie. Sukces ten po raz kolejny udowadnia, że w Mielcu rośnie nowe, niezwykle utalentowane pokolenie sportowców, które z dumą reprezentuje miasto na arenie ogólnopolskiej.
Komentarze (0)