Różnorodne scenariusze pogodowe malują się w najnowszych analizach meteorologów na nadchodzące tygodnie. Podczas gdy oficjalne prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiadają na najbliższy czas brak zimowego przełomu oraz wyczuwalne ocieplenie sięgające aż 15 stopni Celsjusza, amerykańskie symulacje komputerowe pokazują zupełnie odmienny obraz i wyznaczają konkretny termin na możliwy nadejście śnieżyc.
Zgodnie z wyliczeniami IMGW obejmującymi okres do 12 listopada, nagłe nadejście zimowej aury w całym kraju jest na razie mało prawdopodobne. Opady śniegu z deszczem mogą pojawiać się jedynie w obszarach podgórskich w pierwszych dniach tygodnia, a w kolejnych dniach ustąpią miejsca opadom deszczu.
Prognozy na najbliższą dekadę wskazują wręcz na możliwość wystąpienia wyraźnego ocieplenia. Wyjątkowo ciepło zapowiada się okres w okolicach 11 i 12 listopada, kiedy lokalnie w Polsce słupki rtęci mogą podskoczyć nawet do 15 stopni Celsjusza. Najpierw wyższe temperatury odczują mieszkańcy zachodniej części kraju, a następnie ciepła masa powietrza przesunie się nad wschód i południe, obejmując również Podkarpacie.
Zmiana scenariusza w połowie miesiąca według modelu GFS
Znacznie ostrzejszy i mocno zimowy przebieg wydarzeń wyłania się z długoterminowych symulacji amerykańskiego modelu GFS. Zgodnie z tymi wyliczeniami, około 15 listopada nad terytorium Polski może wkroczyć rozległy oraz głęboki front opadowy.Według amerykańskich analityków początkowo strefa opadów śniegu ma objąć głównie południowo-wschodnią oraz południową część Polski.
Szacuje się, że najintensywniejszy przyrost pokrywy śnieżnej może dotknąć obszary Podkarpacia, Lubelszczyzny, Małopolski, Śląska, Opolszczyzny, Ziemi Świętokrzyskiej oraz południowe kraniec Dolnego Śląska, choć lokalnie śniegowi mogą towarzyszyć też opady deszczu.
Przesunięcie strefy opadowej i intensywne opady wieczorne
Układ ten nie pozostanie wyłącznie nad południowymi regionami. W ciągu dnia strefa opadowa ma przemieszczać się w kierunku północnym, docierając w godzinach popołudniowych nad Mazowsze. Kulminacja opadów przewidywana jest na godzinie wieczorne, kiedy to śnieg zacznie padać nad centralnymi, wschodnimi i południowymi województwami. W niektórych miejscach tempo przyrostu pokrywy śnieżnej może osiągać od 1 do 1,5 centymetra na godzinę.
Meteorolodzy przypominają jednak o konieczności zachowania dystansu do wyliczeń modelu GFS. Jest to wariant prognostyczny przygotowany z wielodniowym wyprzedzeniem i wymaga potwierdzenia w kolejnych aktualizacjach kartograficznych. Oficjalne prognozy IMGW na najbliższe dni kładą nacisk przede wszystkim na utrzymanie się stosunkowo wysokich temperatur i ograniczenie opadów zimowych do rejonów górskich i podgórskich.
Komentarze (0)