Reklama

Reklama

Nietypowe interwencje policji. Wnuk rzucał klockami, kolega podjadł obiad

Opublikowano: 16 lutego 2021 10:34
Autor: | Zdjęcie: Fot. archiwum

Nietypowe interwencje policji. Wnuk rzucał klockami, kolega podjadł obiad - Zdjęcie główne

foto Fot. archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

na-sygnale Praca policjanta do najłatwiejszych nie należy. Wypadki, włamania, przemoc domowa - takie zdarzenia wymagają wiedzy, silnej psychiki i doświadczenia. Zdarzają się jednak interwencje, podczas których ciężko zachować powagę...

Podczas minionego weekendu tarnobrzescy policjanci interweniowali blisko 50 razy, w większości były to interwencje domowe.  Czasem powód wezwania służb bywał zaskakujący. 

W piątek po południu do jednego z mieszkań w Grębowie wezwano patrol policji. Okazalo się, że doszło do kłótni pomiędzy teściem a synową. Mężczyzna rozzłościł się, gdy dwoje jego wnucząt, w pokoju gdzie spał, rzucało w jego stronę klockami. To rozbudziło i zdenerwowało seniora. Policjanci porozmawiali ze stronami, gdy emocje opadły, oboje doszli do porozumienia.

W sobotę policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań w Tarnobrzegu. Ze zgłoszenia wynikało, że do mieszkania 51-latka, przez otwarte drzwi, wszedł jego kolega i zjadł mu przygotowany obiad. Właściciel zdenerwował się, próbował wyprosić intruza, wtedy pomiędzy mężczyznami doszło do awantury. Interwencja policjantów zakończyła sie załagodzeniem konfliktu.

Także w sobotę wieczorem, policjanci zostali wezwani do domowej awantury. Do zdarzenia doszło w Nowej Dębie. Policjanci ustalili, że do mieszkania 56-letniego mężczyzny przyszła w odwiedziny jego znajoma. Oboje pili alkohol. 46-letnia kobieta zdenerwowała się, gdy okazało się, że będą spali w jednym łóżku, wtedy wezwała patrol policji. Także i w tym przypadku rozmowa z funkcjonariuszami ostudziła emocje. Kobieta za bezpodstawne wezwanie policji odpowie przed sądem.

Nietypowy przebieg miała też interwencja w jednym z mieszkań przy ul. Łagockiego w Nowej Dębie. Podczas spotkania przy alkoholu, 50-letni mężczyzna nie mógł znaleźć swojego telefonu komórkowego. Doszło do kłótni między biesiadnikami. Mężczyzna myśląc, że został okradziony, wezwał patrol Policji. Podczas wyjaśniania okoliczności okazało się, że telefon miał w kieszeni, tylko o tym zapomniał.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.